Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zachodni most straceńców.

<< < (23/38) > >>

Dragosani:
Wampir odprowadził dwójkę magów wzrokiem. Szczerze to uważał, że obecność jednego z nich przydałaby się tutaj, a ze Spardą powinien iść jakiś łucznik, albo kusznik. No, ale trudno.
- Dobra, Mogul, to ja wezmę część sił i przeprowadzę ich przez most, aby ukryć się, jak mówiłeś. Hmm... tyle, że myślę, że połowa z twojej propozycji wystarczy. Im mniej, tym łatwiej będzie pozostać niezauważonym. Jacyś chętni? - zwrócił się do drużyny.

Elrond Ñoldor:
Elrond po drodze oglądał most. I okolice. Wolał wiedzieć na czym stoją. W przenośni i nie.
- To może tak. By ich wyciągnąć. A nie zablokować drogę do mostu, musimy zrobić im jakiś przesmyk, którym mogliby na nas biec. Proponuje nie palić doszczętnie środka. Ty za mostem ciskaj ogniem na lewo, ja na prawo. Przy odrobinie szczęście wybiegną środkiem. Nie dość że ich wyciągniemy, to przy okazji zrobimy trochę chaosu w ich szeregach. Co ty na to?

Mogul:
-Dobra, bierz połowę i się pośpiesz, bo tamci już ruszyli. Korag, idziesz z nim. Blaze, wycofasz się z dowolnym plutonem łuczników.

Mohamed Khaled:
//Albo ja coś źle zrozumiałem, albo ty popełniłeś fail :) : za mostem ciskaj ogniem na lewo, ja na prawo WTF? Przecież ty od ziemi :P

Pomysł jak pomysł byle by wypalił - odpowiedział... Ale tak na serio. Uważam że to dobry pomysł. Tak jak mówisz, przy odrobinie szczęścia powiedzie się nas... twój plan - dodał. Następnie stanął na pozycji, i czekał na znak maga.

Elrond Ñoldor:
- Poczekajmy trochę na tamtych. Dobrze że mam różdżkę ognia... - wyciągnął kijek zza pazuchy. Obserwował teren przed sobą.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej