Tereny Valfden > Dział Wypraw

Krwiopijca ( 1 walka Elronda )

(1/2) > >>

Elrond Ñoldor:

--- Cytuj ---Nazwa: Krwiopijca
Wymagania: Brak
Nagroda: 50 sztuk złota
MG: Mogul
--- Koniec cytatu ---

Elrond miał już przygotowany ekwipunek. Ustał na środku areny czekając na przeciwnika.

Mogul:
"Bramkarz" upomniał Cię wcześniej o tym, byś za szybko nie kończył walki, bo ludzie przez to znudzeni będą, co przekłada się na zarobki areny, co przekłada się na zarobki gladiatorów. Stanąłeś na środku areny, naprzeciwko drugiej bramki. Krata grodząca przeciwnika powoli zaczęła unosić się do góry, miałeś ostatnie sekundy na ostatnie "poprawki" siebie.

Elrond Ñoldor:
Nie za szybko? No dobra... i krata się uniosła się do góry.
Krwiopijca jak z radarem w oczach wystrzelił od razu w kierunku swojego celu. Elrond skoncentrowany był już przed wejściem na pole walki. - Aresh! - magiczna energia wystrzeliła z dłoni czarodzieja materializując nad nią potężny kamień, który dzięki psionice wystrzelił w kierunku latającego robala. Pocisk chybił celu. Krwiopijca zwinnie uniknął morderczego pocisku. Elrond zdarzył tylko wyciągną kostur i zamachać nim przed łbem bestii. Przynajmniej nie rzuciła się na niego z żuwaczkami...

Mogul:
Usłyszałeś lekkie śmiechy na arenie, po czym spostrzegłeś, że bestia nie zdążyła jeszcze dobrze wyjść za krat, więc pocisk na pewno by nie trafił. Zdezorientowało cię to, mały potworek zbliżył się do ciebie znacznie. Zaatakował z pewnej odległości wystawiając do ciebie jakże piękne żądełko. Miałeś sekundy na zablokowanie, lub uniknięcie ciosu.


//: nie było statystyk, khe khe

1 krwiopijca:
http://marantwiki.tawerna-gothic.pl/index.php/Krwiopijca

Elrond Ñoldor:
Elrond klasycznie pieprzną kosturem w żądło bestyjki. Uderzenie było na tyle silne że broń jego wroga roztrzaskała się. Znaczy te żądło. Siłą psioniczną odepchnął osa na sporą odległość by móc rozwinąć swoje magiczne skrzydła.
Energia magiczna popłynęła z jego dłoni, a odpowiednia inkantacja formowała odpowiednie dziwy.
- Aresh! - na jego dłoni pojawił się kamienny pocisk, którym cisnął w krwiopijce. - Aresh! Aresh! - kolejne zmaterializowane bryły kamienia pojawiły się poprzez magię nad dłońmi czarodzieja. Pierwszy pocisk chybił celu. Cel był coraz bliżej. Dwa kolejne pociski wystrzeliły z rąk czarodzieja, zwinnej bestii udało się tylko na uniknięcie jednej z nich. Jeden z pocisków walnął ją w skrzydła uziemiając do końca życia. Krótkiego życia. Elrond podbiegł szybko do owada i zakończył jego nędzny żywot rozwalając obuchem czułkowaty łeb.
Widownia zapiała z zachwytu, na arenę poleciały róże i staniki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej