Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trudne czasy
Hagmar:
To były dziwne czasy, ale to nie ja doprowadziłem do upadku państwa. Przejąłem władze po Dragosanim który zostawił mi pusty skarbiec. Zdefraudował 5tyś. w złocie... ot polityka Edziu. Pomyśleć że to było ćwierć wieku temu jakoś.
Elrond Ñoldor:
- Po tobie rządził krótko Devristus, a ja byłem jego prawa ręka. Gdy wróg załomotał do naszych bram, sam przez chwilę nawet porządziłem. Ot cała historia. Trzeba było uciekać do Marantu. Zabawne jak ten czas szybko leci...
Hagmar:
Byłem wtedy gdzieś na wschodzie, ewakuowałem tamtejsze Komturie Bractwa przed asteroidą. A potem... potem były Zielone Równiny. Nigdy nie zapomnę tej bitwy, dostałem za to tytuł barona. Patrz jakie to pojebane, dostajemy zaszczyty i sławę za mordowanie a gdy dokonamy przełomu w nauce świat o nas zapomina.
Devristus Morii:
Wróciłem Panowie Powiedział sztywno Elf i usiadł przy ognisku. Z jego miny było wyraźnie widać, że zaszła w nim jakaś zmiana. Przedłużający się pobyt w krzakach nie był wynikiem "srania".
Hagmar:
Co tak długo. Aragorn obwąchał Deva. Mój smoczy nos mówi że nie srałeś, a intuicja mówi że coś się stało.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej