Tereny Valfden > Dział Wypraw

Trudne czasy

<< < (14/21) > >>

Elrond Ñoldor:
- Najemnik nie patrzy na pobudki, jakimi kieruje się jego przełożony. Rozkaz to rozkaz. Może i znudziło Ci się bycie najemnikiem, ale w Leyanoi nadal nim byłeś. Koniec końców dobrze zrobiłeś. Mówisz, że kazano Ci zabić kobietę i dzieci bo nie wierzyła w jakąś sektę? Jak takie coś mogło istnieć w krainie elfów?

Gunses:
Lithan osunął się na kolana, spojrzał a niebo, dłońmi dotknął ziemi. Zaczął śpiewać inkantację. Pieśń była spokojna, ale niosła w sobie moc. Czułeś tą pulsującą magię. Czułeś ją w swoich żyłach. W swojej krwi. Liście zaszumiały, na polane uderzył ciepły wiatr, zwiastun burzy. Usłyszałeś szelest, narastający do gromu. Spadł deszcz. Pierwsze krople pozbawiły Cię świadomości. Ostatnie co poczułeś to zimno kamienia na który upadłeś i tępy ból czaszki. Dalej skryłeś się w ciemności. Lithan podczas twojego snu pokazał Ci Twoje dzieciństwo. U boku twojej matki. Pokazał Ci jej związek z Kaganem, jego śmierć i jej żałobę. Pokazał Ci też siebie samego, wspierającego Twą matkę i kładącego na Ciebie przeciw czar identyfikacji i jak oddał Cię na wychowanie dziadkom Elronda i Mantosa ze strony matki. Pokazał Ci jak Dragosani zabija Kagana, pokazał Ci jak ścigali Twoją matkę. Obudziłeś się. Leżałeś na kamieniu zwinięty w kłębek. Nie wiedziałeś ile spałeś. Nadal była noc. Kiedy otworzyłeś oczy momentalnie przestało padać. Lithan siedział obok Ciebie odwrócony plecami. Grał na flecie cichą, smętną melodię.
- Przez kilka lat służyłeś Meanebowi. Byłeś demonem. Szuka Ciebie. Swego ucznia i swego zdrajcy - mówił - To destrukcyjny człowiek zdolny do wszystkiego. Nie mogłem pozwolić aby stało się Ci coś złego. Musiałem się ujawnić.

Elrond Ñoldor:
- On chyba tam zasnął. Nie ma go już kilka godzin. Nie uważasz że to dziwne? - powiedział wrzucając belkę do ognia.

Hagmar:
Północne Pogranicze zawsze było popierdolone Edziu. Przygarnęło nas Krucze Bractwo i wychowało na ludzi. Pierwszy raz się wtedy zakochałem i ożeniłem. Wspominał czarnuch. Wytrzymaliśmy ze sobą 500 lat. Yep. Dev kurwa!

Elrond Ñoldor:
- A nasze Bractwo ÂŚwitu, to w której części tej opowieści jest?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej