Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trudne czasy
Elrond Ñoldor:
- Właśnie...Doszli? - powiedział zdejmując siodła z koni. Im też należał się odpoczynek.
Hagmar:
Dracon wrócił po chwili z gałązkami i innym leśnym badziewiem, ułożył wszystko elegancko i czekał aż Dev rozpali ogień.
Devristus Morii:
Heshar! wypowiedział Elf a z jego dłoni buchnął skoncentrowany słup ognia, dzięki któremu rozpalił ognisko.
Elrond Ñoldor:
- Dobrze wiedzieć - odrzekł. - Na ząb by się coś przydało. Dzik albo sarenka... Mi starcowi po lasach nie wypada biegać...
Hagmar:
Nie mam łuku. A po za tym jesteśmy na terytorium wroga i polowanie byłoby nie teges. Odparł wyciągając suchary i suszoną wołowinę z juków. Smacznego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej