Tereny Valfden > Dział Wypraw
Trudne czasy
Hagmar:
Bu. Rzucił w stronę ostatniego wojaka który ze strachu zesrał się w gacie i zaczął uciekać. Dracon wyszarpnął swój miecz z ciała zabitego. Dogońcie go, zsapałem sie...
Elrond Ñoldor:
- Zabijamy, przesłuchujemy? - powiedział spoglądając na dezertera.
Hagmar:
Zabi... jcie... Kurwa... starzeje sie... Odparł chichocząc.
Devristus Morii:
Anash! powiedział Elf i rzucił pociskiem w uciekającego wojaka. Miło było patrzeć na wybuch i pochłaniające ciało języki ognia. Zabity
Elrond Ñoldor:
- A gdzie miłosierdzie? Nadstawianie drugiego policzka, przebaczanie? Może mieli rodziny, kochające dzieci, żony czekające z ciepłym obiadem - Elrond zaśmiał się. - Straszne mordercze skurwiele się z nas zrobiły. Naprawdę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej