Tereny Valfden > Dział Wypraw
Przyczajony browar, ukryty miód
Eric:
- Mmm - rozmarzył się, wyobrażając sobie smak substancji, której pędzeniem zajmowali się ze skupieniem godnym mnicha zen, który perswazją i 20-letnią rutyną medytacji przekonał swoje włosy do zaprzestania rośnięcia.
- Severus, podejdź no tu - powiedział, zaskoczony wynikiem wyciskania srebrnicjanu z judaszafranu. Wynikiem, oprócz tego, co wycisnął, był również sznur zawiązany w pętlę.
- Nie sądziłem, że taki będzie skutek uboczny.
Hagmar:
Dobra. Powiedział i poszedł po kota. Po chwili wrócił z dwoma kotami i psem. Może sie przydać.
Adaś:
Adamus znowu bez żadnych ociągnięć zaczął wykonywać zadanie. Krzyżanian pod wpływem ciepła w momencie zmienił się w konsystencje rozcieńczonego wina. Ale w momencie dodania gwoździanu, konsystencja nabrała barwy krwi. Z gotową próbką Adaś podszedł do wampira i mu podał.
-Proszę
Eric:
- Skąd je wytrzasnąłeś? - zapytał zaszokowany.
Dragosani:
- Hmm... - zamyślił się Sev, gdy podszedł do młodego wampira i zobaczył efekt jego pracy. - Tego nie było w planie. Ale przyda się. Przywiążemy nim kota do sufitu, aby toto z niego wyciekało. - Odwrócił się do dracona. - ÂŚwietnie. Wyciskaj od ogona, przez pysk - polecił, po czym wziął próbówkę od Adasia. Powąchał. - Idealne. Potenteguj jeszcze to. Tak do smaku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej