Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przyczajony browar, ukryty miód

<< < (30/46) > >>

Anette Du'Monteau:
-Pierdzielone ćpuny. - skomentował samotny niziołek. -To ja chociaż popilnuje ich, żeby nikt przypadkiem nie wpadł na pomysł poderżnięcia gardeł wszystkim tu obecnym. - powiedział praktycznie sam do siebie. Rozsiadł się gdzieś z boku i obserwował śpiących towarzyszy.

Mogul:
Ehh, jebańce. Usiadł sobie czuwając.

Eric:
// Jak nie poćpiecie, to zabawa zostanie tylko dla nas, a nie chcecie jej ominąć. :P

Hagmar:
//To część fabuły mośki! I to najistotniejsza. Ale nie to nie, Diomek czyń honory  :D

Elrond Ñoldor:
Elrond zachichotał na słowa Adamusa. Całkowicie nie rozumiał jego oburzenia. Przecież gdy go widział ostatnim razem był zwykłym rekrutem, nosicielem wody, sprzątaczem końskich gówien. A o tym że jest Magiem wspomniał kilka chwil wcześniej. Pozostawiając na później dziwne magiczne sposoby ukarania fircyka, usadowił się wygodnie na poddaszu i zażył jak reszta narkotyku. Wiedział że to zła decyzja. Presja otoczenia była jednak zbyt wielka. Gdy używka zaczęła działać na jego zmysły, to co widział, słyszał i czuł było po prostu nie do opisania, więc nie będę się za nadto o tym rozpisywał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej