Tereny Valfden > Dział Wypraw

Przyczajony browar, ukryty miód

<< < (28/46) > >>

Hagmar:
Teoretycznie mamy. Gdy byłem w Tinrilecie tamtejsi mnisi zaglądali w czas i przestrzeń za pomocą pewnych ziółek i grzybków. Ciekawe doświadczenie. Co prawda nie mam grzybków ale i po ziółkach można się odpowiednio nastroić. Dracon uśmiechnął się.

Elrond Ñoldor:
- Jako Magi Ziemi mogę z całą stanowczością zadeklarować, że drżenie nie jest wywołane ruchami płyt tektonicznych, wyspa nie stoi na styku takowych. Także wybuch wulkanu nie mógł wpłynąć na naszą wyspę. Z katastrof naturalnych pozostaje  jedynie uderzenie meteorytu, lubią celować w pojedyncze wyspy. Ale to też nie to. Drżenie było zbyt krótkie i nie towarzyszyły mu lamenty konających... Jakaś magia musiała maczać w tym palce - powiedział znad kufla. Jego słowa były przepełnione mądrością.

Hagmar:
Hmm... chodźcie, mam pokój na poddaszu. Tam to rozważymy tylko weźcie wspomagacze piwne miodowe i inne.

Elrond Ñoldor:
Elrond zabrał alkohol i pieczone.
- Tak nawiasem, Aragornie, co ty tutaj robisz z tym rekrutem?

Adaś:
Adamus w między czasie kiedy wszyscy rozmawiali z Aragornem, on witał się z ojcem. Rozmowa ta była dla niego bardzo przydatna. Otóż Roydil dowiedział się, że również i on zginął ,w krótkim czasie po Aragornie. Ponadto dowiedział się jeszcze paru ważnych rzeczy. Choć to co działo się po śmierci dracona nie pamiętał, bo miał podobny zanik pamięci co baron. I to wcale nie było spowodowane zbyt dużą ilością wypitych trunków.
Kiedy tylko skończył rozmawiać z Yarpenem, udał się do reszty towarzyszy, kiedy usłyszał pytanie jakiegoś podstarzałego maga. Zbliżył się jeszcze o krok i powiedział w kierunku starca podkreślając ostatnie dwa słowa:
My również chcielibyśmy wiedzieć Panie adepcie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej