Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica elfich ruin

<< < (55/75) > >>

Hagmar:
Mam, mam jej wsypać do... ust? Taa ust. Uśmiechnął się w myślach brodacz.

Isentor:
- Wsyp, może się miotać ale jestem pewny, że dasz radę.
W tym samym czasie Isentor wyciągnął swój srebrny sztylet, zbliżył się do drugiej elfki, szybkim ciosem zadał jej cios w ramię. Zasyczała zagryzając zęby. Srebrno zadało demonicy spory ból. Lepkie od świeżej krwi ostrze mag zanurzył w mieszku wypełnionym solą.
- Tym razem zaboli bardziej...

Hagmar:
Hehe. Garir odpiął mieszek od pasa i zbliżył się do demonicy. Wolną pięścią przyłożył jej w brzuch a ta zgięła się w pół, krasnal wykorzystał to i przewróciwszy ją siadł na niej okrakiem i wsypał nieco soli do gardła.

Malavon:
Malavon niechętnie wykonywał jakieś rozkazy od ludzi podobnych rangą, lecz bez sprzeciwu pobiegł po wampira. -Hrabio, twoja obecność jest niezbędna przy naszym gościu. - mówił rozglądając się po krzakach.

Gunses:
Gunses przyszedł na wskazane miejsce za Malavonem. Zobaczył związanego i zakneblowanego magika. Przyłożył szpon do jego głowy i po chwili szybko odjął
- Opętany - powiedział - Sądzę, że samo ciało gówno pamięta, trzeba więc wypytać demona. Gotowi na przedstawienie?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej