Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnica elfich ruin

<< < (44/75) > >>

Elrond Ñoldor:
- Pierdolenie. Chędożenie! - szepnął wampirowi staruszek nad uchem. - Osobiście nie miałbym nic przeciwko, gdyby mnie takie wyobracały... - w jego zaszklonych oczach odbijały się gorące myśli.

Gunses:
- Zero profesjonalizmu - zgrzytnął zębami Gunses - Uważaj, żeby Ci serducho nie stanęło prędzej niż coś innego - przestrzegł dziadunia

Elrond Ñoldor:
Adept zachichotał. Oczywiście bardzo cicho, co by nie zdradzić pozycji podglądaczy. - O moje serducho się nie boje. Na półmetku życia dopiero jestem, długo podziała. Zdrowe jedzenie, świeże powietrze, aktywności fizyczna, wszystko mam zapewnione.

Isentor:
Mężczyzna ledwie ale oddychał.


Elfki zrzuciły z siebie szaty, biegały nagie po dziedzińcu starych ruin wykrzykując słowa w nieznanym dla was języku. Wtedy Gunses usłyszał trzask łamanej gałęzi. Było już jednak za późno, gdy zdaliście sobie sprawę, że figlarny występ miał odciągnąć waszą uwagę i uśpić czujność. Ze strony dżungli nadleciały dwie kule ognia. Jedna uderzyła w drzewo wywołując pożar, druga zniknęła w gęstwinie paproci.


Opętany magin ognia



//Nie widzicie przeciwników, ponieważ ukryli się w gęstwinie. Jest ich przynajmniej 5. Musicie wykorzystać swoje umiejętności do zlokalizowania przeciwników lub obrony przed kolejnymi ognistymi kulami.

Gunses:
- Cholera - krzyknął Gunses widząc jak las staje w płomieniach - Zachciało wam się swawolić, teraz widziecie, że co złego to przez dupę i cycki! - Wampir nie miał co się wysilać. Była godzina 16, do zachodu jeszcze daleko, więc i jego zdolności były mało przydatne. Ale miał on coś, co chroniło go przed atakami magów. Dawno zapomniane, delikatne, acz potężne zaklęcie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej