Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica elfich ruin
Elrond Ñoldor:
- Phi! - phiknął na słowa Gunsesa. - Wisi mi na to co mają robić osoby o moim wyglądzie. Jak zechcę szczypać po tyłkach dziewki w karczmie, to będę to robił. Nie zapominaj że duszą byłem, jestem i będę elfem. I przestań się boczyć. Użyłem słowa akcja ratunkowa, w odniesieniu do słów Deva, nie twoich. I tego co było po nich. Czy jakoś tak - podrapał się po głowie.
Gunses:
Gunses miał już dość tej sytuacji.
Elrond Ñoldor:
Pełen, kurwa, profesjonalizm. Pomyślał i odszedł.
- Mogul! Masz jakąś flaszkę? - poszedł szukać kamrata.
Devristus Morii:
Po co się spinać? Zadecydowaliśmy, a ja chciałem tylko popaczeć rzekł Dev, wracając z krzaków.
Gunses:
- Elrond ma jakieś gorsze dni - powiedział cicho do Devristusa - Może mu doskwiera prostata albo hemoroidy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej