Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemnica elfich ruin
Gunses:
- Taa...
//Ale Is się obudził gdzieś w lochach.
Devristus Morii:
Może powinniśmy podejść do ruin całą grupą?zapytał się Dev niby siebie i niby towarzyszy.
Gunses:
- Isentor kazał zostać i się nie wychylać. Poczekajmy chociaż do nocy, zbierzcie siły przed ewentualną potrzebą użycia magii - powiedział Gunses - Jeśli Isentor i Garir prowadzą zwiad czy tam rozpoznanie, to jak wszyscy się wtłoczymy do ruin to im przeszkodzimy a sobie zaszkodzimy. Poczekajmy jeszcze trochę...
//Czas?
Devristus Morii:
Większość z Nas nie widzi w ciemnościach tak jak Ty Gunsesie. Nie jesteśmy dziećmi nocy, a dla nas najlepszym czasem do walki jest dzień, kiedy mamy pełną ostrość widzenia. westchnał Elf Nie mówię o wparowaniu do ruin tylko o podejściu do brzeszka i sprawdzić czy nic się nie stało. Nikt nie mówił, żeby tam wchodzić.
Tkoron:
I znowu czekanie, tym razem było ono nawet jeszcze gorsze, Frideric przysiadł na kamieniu i myślał. Z jednej strony nie stało się przecież nic złego, pokonali bestie, praktycznie bez strat własnych, ale niesmak pozostawał, teraz dopiero nachodziła go frustracja, na którą podczas walki nie mógł sobie pozwolić.
Część drużyny parła do przodu, na siłę chcieli już wchodzić do ruin, jeszcze niedawno pewnie byłby razem z nimi, ale teraz? Czekał na powrót mistrza, ale tak naprawdę to chciał rozwinąć swoje umiejętności, wrócić do Paktu, poznać nowe zaklęcia i już nigdy nie stawać wobec tak strasznej niemocy.
Zmusił się jednak żeby wyrwać się od czarnych myśli i zabrać głos w dyskusji.
-Mistrz kazał nam czekać, jeżeli wparujemy tam ze szczękiem zbrój i w blasku zaklęć możemy zniszczyć jego zamiary, powinniśmy czekać. Nie ma sensu wchodzić do środka wcześniej niż godzinę od odejścia zwiadu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej