Tereny Valfden > Dział Wypraw
Sługa
Grison:
- Cholerny młokos. Dorwał się posady i sądzi, że może sobie tak mnie traktować. Jak gdyby kontakt z nim nie kosztował mnie wystarczająco godności. Eh... - mówił sam do siebie, dosyć donośnym tonem, Podrick. - Pół godziny... Będziesz widział pół godziny, stary flaku - dodał z większą dozą zdenerwowania, po czym otworzył drzwi i wystawił nogę za próg...
Mantos:
Arevis zwrócił swą twarz w kierunku sługi
- Robisz to coraz lepiej Pod... - powiedział śmiejąc się do chłopaka - Nie, nie, nie. Nic nie mów, zachowaj swe piękne usta do innych celów - odezwał się od razu starając się uprzedzić fakty - Nie chce wiele, szukam tylko pracy, słyszałem, że możesz mi ją załatwić. Tylko wiesz, obciąganie zostaw dla siebie, chcę twoje zastępstwo na najbliższej uczcie. Sądzę również, iż jesteś w stanie wypłacić mi zaliczkę, nieprawdaż?
Grison:
Podrick stanął jak wryty patrząc na Arevisa. Nie wiedział co ze sobą zrobić. Po chwili zaczęły trząść się mu ręce.
- Ja, ja... to nie tak. Nie... ja tylko... kurwa - powiedziawszy to spuścił głowę. - Zastępstwo! Robota... tak! Dostaniesz ją! Tylko nie mów nikomu o tym, co się tu wydarzyło. Cokolwiek widziałeś, cokolwiek słyszałeś, błagam, na bogów, zapomnij o tym - prosił z plączącym się językiem. - Gdyby tylko ktoś się dowiedział... Nie, nie! Tutaj masz pieniądze - rzekł wyciągając z wewnętrznej kieszeni kurtki, sporą sakiewkę. - To wszystko co mam. 50 grzywien. Wiesz kiedy odbywa się bal? Na pewno, trąbią o tym po całej okolicy. Musisz jedynie przyjść wieczorem i przebrać się w wydanie ci ubranie. Wejdziesz tylnym wejściem, od strony kuchni i będziesz robił co ci każą. Głównie chodził z tacami. Powiesz im, że cię przysłałem. To wszystko!
Mantos:
- Oczywiście nie zapomniałeś chyba o rekompensacie za ciężki uraz psychiczny mój drogi? - zapytał mauren unosząc brwii
Grison:
- Na bogów, zlituj się! Będę chodził głodny! - krzyknął rozpaczliwie. Przez chwilę wyglądał tak jakby rozważał wariant rzucenia się na Arevisa. Zaniechał jednak. - Do stu diabłów z tym. Masz. Nie mów o tym nikomu. Nigdy. - wyciągnął kolejną sakiewkę, zapewne tą którą dostał od Ruthgera. Po wszystkim spuścił wzrok i odszedł...
Zadanie zakończone!
Zdobywasz 100 grzywien i wiedzę jak wejść do rezydencji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej