Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostateczne rozwiązanie

<< < (23/44) > >>

Tkoron:
No to już zaczęło irytować chłopaka, pal licho krasnoludy, tych da się jeszcze wytrzymać, ale ork-psychopta to za wiele. Z trudem skrywanym grymasem irytacji Frideric odwrócił głowę. Wiele było dziwnych rzeczy w tych okolicach, ale traktowanie orków jak myślące istoty? Z resztą widać jak się ten zwierzak zachowuje, jest przynajmniej z tego jakaś pociecha, za długo to on nie pożyje.
Tu chłopak skończył swoje przemyślenia, nie pora na to, za chwilę mamy walczyć.

Devristus Morii:
//Chłopaki studia się zaczęły, a ja na uczelni od rana do wieczora -.-

Obok krasnoluda pojawił się Devristus. Nie usłyszał krzyku Garira, ale powiedzieli mu że go woła. Kiedy już się zmaterializował, spojrzał najpierw na krasnoluda, potem na zamek i rzekł:
Słucham.

Hagmar:
Już czas, Milten zrobi mgłę co da wam osłonę... Pamiętajcie, walcie w mury bliżej bramy. Powodzenia. Rzekł i zwrócił sie do reszty: Przygotować sie! Ruszamy zaraz po uderzeniu.


//400m do murów

Devristus Morii:
To czekam na mgłę, bo muszę dostać się na co najmniej odległość 200 metrów od murów

Hagmar:
Chodź. Rzekł Milten, ruszyliście w stronę murów. Noc wam sprzyjała, jakieś 220m od celu mag wyszeptał zaklęcie mgły. Wróg was nie widział... jeszcze... Dajesz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej