Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zadanie szkoleniowe - Sleetha Kalgalatha
Isentor:
Respev wszedł po drabinie na wieżyczkę zbudowaną z drewna, która znajduje się zaraz obok zagrody. Na górze znajdowały się dwie dźwignie. Respev pociągnął jedną z nich i brama do zagrody stanęła przed Tobą otworem.
//Zagroda jest okręgiem o średnicy 15 metrów. Otoczono drewnianymi ścianami o wysokości 2 metrów, na ziemi znajduje się ubity piach niczym na arenie. Na przeciwko głównego wejścia znajduje się metalowa krata, zza której dobiegają odgłosy warczenia.
- Zapraszam do środka.
Po tych słowach Respev sięgnął do kufra, który również znajdował się na wieżyczce i wyciągnął z niego długi łuk oraz kołczan stalowych strzał. Zarzucił kołczan na ramię, wyciągnął jedną strzałę i uchwycił ją wraz z bronią w prawej dłoni.
- To na wszelki wypadek, gdybyś jednak nie okazał się dobrym wojownikiem i trzeba będzie ratować Ci skórę. Daj znać, gdy będziesz gotów.
Adaś:
Sleeth z uwagą patrzył jak Respev dumnie wspina się po drabinie. Widać było z dołu że coś tam grzebie. Co potwierdzało nagłe otwarcie się bramy zagrody, a zaraz potem ukazanie się Respeva z łukiem i strzałą. Na zaproszenie do środka Sleeth kiwnął tylko głową. Opuścił miecz wciąż trzymany w ręku i udał się do środka nie zważając na dziwne warczenie. Kalgalath powoli okręcił się na prawej stopie, rozglądając się po całej arenie. Tu i ówdzie na owych dwumetrowych ścianach widać było zaschniętą krew. Była to ludzka krew, która lekko drażniła swą słabą już ulotną wonią.
Rozejrzawszy się po miejscu walki przyszła mu do głowy dobra strategia. Ustawił się półtorej kroku od środka okręgu, w kierunku "odgłosów warczenia". Był to dobry plan, w razie czego mógł uskoczyć w każdą z możliwych stron, bez obawy spotkania ze ścianą. A do tego nie ważne jakie w środku było zwierze, mino swego zdenerwowania, nie zdoła rozwinąć pełnej prędkości skoku. Mającego na celu przewrócenia przeciwnika, ale gdyby jednak ów zwierz takie coś zamierzał to na taką ewentualność była możliwość uskoku w bok. Będąc gotowym Sleeth wypowiedział dosyć głośno, wciąż ponurym trochę metalicznym głosem:
-Gotów!
Isentor:
Respev jeszcze raz pociągnął za tą samą dźwignię co poprzednio, tym razem by zamknąć bramę do zagrody. Następnie pociągnął za drugą dźwignie. Metalowe kraty ustąpiły miejsca wściekłemu wilkowi. Bestia powolnym krokiem wychodziła ze swojej klatki.
- Powodzenia młody!
(Przejdź do statystyk wilka)
//Wilk znajduje się 12 metrów od Ciebie po linii prostej.
1. Walkę powinieneś rozpocząć od sprawdzenia kto ma pierwszeństwo ataku na terenie, na którym się znajdujesz. Masz to opisane w swoich jak i umiejętnościach przeciwnika. Znajdujesz się w zagrodzie, na piasku. W związku z tym nikt z was nie ma pierwszeństwa ataku, a skoro Mistrz Gry nie opisał ataku ze strony wilka otrzymałeś zielone światło do rozpoczęcia walki według swojego opisu.
2. W poście opisującym walkę musisz zawrzeć dokładny opis tego jakie ciosy, w które miejsce na ciele przeciwnika zadajesz. Jeśli jesteś wyposażony w kilka broni dobrze byś napisał nazwę broni, którą aktualnie dobyłeś by stanąć do walki z przeciwnikiem.
3. W zależności od tego jaki posiadasz stopień zaawansowania danej specjalizacji walki możesz wykonać określoną liczbę finiszerów na post. Za finiszery uznajemy zabicie przeciwnika. W związku z tym posiadając specjalizację walki bronią sieczną na poziomie [50%] po opisie walki będziesz mógł ją podsumować zabiciem jednego przeciwnika z I kategorii.
4. Statystyki przeciwnika widnieją na jego wpisie.
Broń: kły
Ostrość: 8
Wytrzymałość: 15
Bestia: wilk
Kategoria: I
Wytrzymałość: 1
Oznacza to, że kły wilka, którymi gryzie są ostre na 8 punktów i wytrzymałe na 15 punktów. Wilk zaliczany jest do potworów I kategorii więc do jego uśmiercenia wymagany jest tylko 1 finiszer. Wytrzymałość skóry wilka wynosi 1 punkt. W związku z tym jesteś w stanie przebić skórę wilka każdą bronią, której ostrość wynosi więcej niż 1 punkt wytrzymałości. Im większy współczynnik ostrości Twojej broni tym łatwiej przebije ona skórę wilka. Działą to również w przypadku, gdy to wilk ugryzie Ciebie, a Twoje odzienie posiada mniejszą wytrzymałość niż 8 punktów, czyli ostrość kłów wilka. Jeśli wytrzymałość lub obuch Twojej broni wynosi więcej niż wytrzymałość kłów wilka jesteś w stanie połamać je.
5. Pamiętaj, by poprawnie interpretować ataki oraz umiejętności przeciwnika. Jeśli opisujesz walkę, w której wilk stosuje atak przewrócenie nie możesz opisać jego sparowania. W przypadku takiego ataku można wykonać jedynie unik.
6. Słabe punkty wskażą Ci podatności przeciwnika na dane typy materiałów, substancji oraz żywiołów.
7. Trofea możesz pozyskiwać jedynie po wyuczeniu się umiejętności myśliwskich.
8. Za poprawny i dokładny, a przede wszystkim zrozumiały opis walki, z uwzględnieniem ruchów przeciwnika otrzymasz talenty, niezbędne do dalszego rozwoju postaci. Im lepszy opis pod względem literackim jak i mechaniki gry, tym więcej i lepsze talenty otrzymasz.
Adaś:
No to teraz się zabawimy! Pomyślał sobie Sleeth widząc powoli wychodzącego z klatki wilka. Dhampir nie czuł strachu przed walką. Ba wręcz się cieszył na to że będzie mógł przetestować po raz pierwszy swoje umiejętności bojowe. A co by nie było dopiero nie dawno odbył swój pierwszy fachowy trening
Sleeth ugiął się lekko w kolanach. Chciał być w każdej chwili gotowy do ataku bądź uniku. Nie znał zbytnio taktyki ani zwyczajów dzikich zwierząt takich jak wilk. Ale wiedział jedno że ten będzie chciał go najprawdopodobniej przewrócić. Powoli na ugiętych kolanach zaczął okrążać zbliżającego się wilka, cały czas pamiętając aby przekierowywać ciężar na jedną ze swoich nóg. W tym zabiegu który teraz robił padło na prawą stopę. Wilk widząc co Sleeth próbuje zrobić, zjeżył włosy na karku zgiął się na przednich łapach jakby do skoku i zaczął warczeć. Kalgalath widząc to przygotował się na ewentualny skok w kierunku jego szyi. Który jednak nie nastapił. Wilk skończywszy się jeżyć zaczął powoli zmierzać w kierunku pół wampira, nie było by to dziwne gdyby nie to że z każdym krokiem odbijał w swoje prawo. Sleetha to trochę zaskoczyło, ale również zaczął czuć respekt dla swojego przeciwnika. Widać walczył o swoje życie już z paroma ludźmi i zaczął tak jakby brać z nich przykład. Kto wie co było z tym wilkiem.
Zwierze było już coraz bliżej jakieś trzy metry przed postacią mieszańca, nagle zerwał się i ruszył do ataku. Jego celem była lewa noga. Którą z pewnością by poharatał swoimi ostrymi zębiskami gdyby nie to, że Sleeth o ułamek sekundy udało się uskoczyć. Kalgalath równocześnie uskakując zamachnął się swoim mieczem w kierunku wielkiego cielska wilka. Niestety cios ten za bardzo krzywdy nie wyrządził mu, jedynie rozcinając lekko skórę na lewym udzie wilka.
Dziki pies mocno się zdenerwował żeby gorzej nie powiedzieć. Momentalnie dostał takiej furii, że ruszył biegiem w kierunku Sleetha. Działo to się tak szybko że dhampir nie zdążył uskoczyć. Ogromne cielsko wilka przygniotło mieszańca. Byłby to już jego koniec, gdyby nie jego trzeźwość umysłu i adrenalina działająca w jego organizmie. Kiedy tylko padł na plecy od razu póki wilk nie zdążył się dostać do jego szyi, uderzył go dwa razy rękojeścią miecza w czaszkę. Wilka to przygłuszyło, Sleeth czując że wilk nie bardzo wie co się dzieje z całej siły i możliwości jakie mu dawała ta pozycja, spróbował zepchnąć wielkie cielsko z siebie. Nie do końca się to udało, lecz udało mu się to zrobić na tyle że zdołał cofnąć rękę z mieczem i wbić je w kosmate cielsko. Miecz wszedł między dwa ostatnie żebra, wychodząc na wylot po drugiej stronie kręgosłupa. Lecz nie był to do końca finał tej walki. Wilk jeszcze dychał, ba wręcz zdołał się zebrać w sobie i jeszcze raz spróbować zaatakować odsłoniętą szyję dhampira.
Gdyby znów nie zadziałała trzeźwość umysłu Sleetha wraz z adrenaliną w jego ciele. Został by leżeć z martwym wilkiem na sobie i zaciśniętą jego szczęką na części ciała łączącą tułów z głową. Na całe szczęście nim wilk zdołał w ostatnich swoich chwilach życia zacisnąć szczęki na szyi Kalgalatha, ten zdołał lewą ręką chwycić go za jego własną szyję i przytrzymać tak długo aż skona. A długo to nie trwało, gdyż chwilę potem ciało wilka bezwładnie opadło na Sleetha przygniatając go.
Było już po walce, Kalgalath powoli zrzucił z siebie truchło. Wstał rozprostował obite kości i obejrzał powierzchowne zadrapania. Kiedy skończył to robić, wyjął z ciała leśnego psa swój miecz, przetarł go o futro zwierzaka i schował do pochwy.Skończywszy także i ten zabieg Sleeth odwrócił się w kierunku wieży na której stał Respev i krzyknął swoim ponurym jakby metalicznym głosem:
-Jeszcze jakieś atrakcje?
Isentor:
- Moje gratulacje Sleeth. Ukończyłeś swoje szkolenie. Poza tym mam tu Twoją zapłatę, proszę.
Powiedziawszy te słowa, Respev wręczył Ci mieszek.
Trening ukończony
Otrzymujesz 200 grzywien od Respeva.
Talenty:
Sleeth - 3 brązowy talent
Otrzymujesz 75 grzywien premii.
Nawigacja
Idź do wersji pełnej