Tereny Valfden > Dział Wypraw
Semper Fidelis Ad Mortem- Zawsze wierny aż do śmierci
Eric:
- Weź się w garść - poklepał kolegę po ramieniu. - Po prostu nie możesz myśleć o tym, że to wszystko się tak kołysze... I kołysze - mówił, wyginając ciało na boki. Po chwili zarechotał.
- Chyba nie pomagam - powiedział. - No ale nic, będziesz musiał jakoś wytrzymać, bo chyba sobie nie odpuścisz, co? - uśmiechnął się.
Iddeous:
Iddeous uśmiechnął się do Nivellena. - No tak, jakoś przeżyję. Może przezwyciężę swoje lęki. Dzięki.- powiedział. - Tylko czekam na to, aż mi się jakiś ze Zgromadzenia na miecz nawinie.- rzekł z zawziętością.
Hagmar:
Ty. Osobiście. Stwierdził krasnolud który zdążył już przysiąść na ławeczce.
Adaś:
Kruk spojrzał na siedzącego już wygodnie krasnala i spytał:
-No ja.-Odpowiedział z lekkim przekąsem. Po czym dodał-Ale sam tego nie zrobiłem. Jeśli dokładnie raporty czytałeś, to wiesz kto tam jeszcze był.
Hagmar:
Wiem, ale Ty go powiesiłeś, Mogul i Aragorn byli zajęci czym innym. Ork jadł, dracon dupczył. Ostatnie słowo wypowiedział jakoby z smutkiem i nutą zazdrości.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej