Tereny Valfden > Dział Wypraw
Semper Fidelis Ad Mortem- Zawsze wierny aż do śmierci
Nessa:
Długoucha z kwaśną miną ruszyła za resztą. Przeklęte barki.
Gunses:
Gunses podbiegł do Nessy. Dmuchnięciem odsunął opadający na oko kosmyk białych włosów
- Futra poszły w górę, to fakt. A cały monopol na ich dostawę mam ja ;>
Hagmar:
Kompania dotarła do niezbyt ruchliwego portu, jedyne co obecnie wpływało do miasta to skromne barki z miejscowości leżących w górze rzek. Na barce czekał już na nas Yarpen, Cedric, Torral i Milten, Garir przywitał się z nimi i rzekł do reszty: No dobra, ładować mi się na pokład jeno prędko bo czas goni. A pana Navarre prosiłbym na słówko.
//Jest ranek, słonko wschodzi, barka podobna do tej z intra Wiedźmina 2
Dragosani:
- Religijni fanatycy. Nic nowego - mruknął Sev, po czym spojrzał na Diomedesa. Ot tak. Nie minęło długo, nim dotarli do wspomnianej wcześniej barki. Ravnblod ocenił ją krytycznym spojrzeniem. Nie była aż taka zła. Do tgo dzień zapowiadał się całkiem nieźle, jak na rejs. Poprawił więc miecz na plecach i wszedł na pokład.
Gunses:
Gunses nie mógł zostać na pokładzie, wlazł więc na dolny pokład aby uchronić się przed słońcem.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej