Tereny Valfden > Dział Wypraw
Polowanie na Havekarów
Adaś:
Po dlugim spacerze na ulicy, wkoncu Adamus dostrzegl krasnala. Nie bylo by w nim nic dziwnego gdyby nie szedl w samej koszuli. W sumie kazdy robi co chce wiec krasnalowi nie ma sie co dziwic.
Kiedy tylko obie persony byly juz na rowni Kruk zagadnal piewszy:
-Witaj Garirze, ciesze sie ze moj list do ciebie dotarl. Lecz nie chce tracic czasu, chodzmy dalej a w miedzy czasie ci opowiem w czym sedno sprawy.-I ruszyla ta jakze dziwna kompania, zwykly czlowiek oraz krasnal w samej koszuli.-Jak za pewne pamietasz ostatnio na twej wyprawie jeden z jencow mowil o tajnych dostawach broni dla zgromadzenia. Nie powiem zainteresowalem sie owym procederem, az w koncu trafilem na trop glownego i najwazniejszego dostawcy. I dlatego wlasnie cie wezwalem, chcialbym cie prosic abys pomogl mi odnalezc tego kupca a w raz z nim cenne informacje.
;// Sorry za wszelki bledy ale przez okolo tydzien przymuszony jestem pisac z fona.
Hagmar:
Nie tyllkko Ciebiie ta sprawa interesuje. - odparł drapiąc sie po dupie - Ruszajmyy więc, ii powiedz mi dokąd.
Adaś:
-Musimy najpierw wyruszyc do K'efir, tam spotkamy sie z pewna kobieta, ktora przekaze nam bardziej precyzyjne informacje. Ale jesli chodzi o moj plan to jest od cholery trudny..-w tym momencie kruk przerwal swoja wypowiedz. Dostrzegl on znajoma twarz mlodej adeptki krukow, co prawda znal ja tylko z widzenia, ale nie przeszkodzilo mu to w jego rozwazaniach. Kiedy tylko pojawil sie w jego glowie nowy lepszy plan, powiedzial do krasnala nie odrywajac wzroku od adeptki:
-Wiesz co mam lepszy plan, mam nadzieje ze nie urazi on twej szlachetnej duszy. Ale co bys powiedzial jak bys zabawil sie w ochroniarza mlodej corki kupca?
Hagmar:
Młodej, rozpieszczonej córeczki tatusia i tak dalej? To się nie uda. Nie w tamttych okolicach.
Adaś:
-Nic z tych rzeczy, bylem nieraz w tej okolicy i wiem gdzie kobiety tego pokroju laduja. Albo zgwalcone zostaja w rynsztokach, albo jesli maja pecha to koncza w zamtuzie. Mnie natomiast chodzi o coreczke ktora jedzie ojcu umawiac interesy, ze zgromadzeniem. Rozumiesz o co chodzi?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej