Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wysuszeni myśliwi

<< < (14/42) > >>

Gunses:
Gunses zaklął. Zaraz potem widząc elfkę cisnął w nią ponownie piorunem z ręki niczym asem z rękawa.

Isentor:
Osłabiona elfka nie mogła wykończyć dwóch oponentów na raz, zmuszona więc była zaatakować jednego z nich. Wykrzykując inkantacje kuli ognia wyrzuciła czar w stronę Patty. Pioruny wytworzone przez Gunsesa ponownie sponiewierały jej ciało wytwarzając jedynie swąd palonego mięsa.


//Nakładając aurę musisz wybrać żywioł, mniemam jednak, że wybrałeś ogień.

Patty:
//Tak, ogień.

Widząc, jak elfka wykrzykuje inkantację odruchowo zasłoniłam się tarczą. Poskutkowało, kula ognia uderzyła prosto we mnie, niemniej jednak moje zaklęcie wytrzymało, czar rozprysnął się, nie czyniąc mi szkód. Dobyłam miecza, wypatrując dogodne miejsce za elfka i przemieściłam się, już za nią składając się do potężnego sinistra, celując prosto w jej odsłonięty kark.

Gunses:
- Nie! - krzyknął Gunses i cisnął piorunem w Patty. Oj przydała by się zdolność paraliżowania przeciwników ( ;[ ). Wampir rzucił się do biegu. Dziewczyna nie była niczemu winna. A paladyn winien własną piersią bronić niewinnych.

Isentor:
Patty dokonała czystej dekapitacji, ostrze przeszło przez szyję elfa jak przez masło. Głowa niewiasty nie zdążyła jeszcze odbić się od podłoża, gdy piorun wystrzelony przez Gunsesa przeszył paladyna. Demon opuścił unicestwionego nosiciela i zamieniając się w chmurę czarnego dymu poszybował ku niebu.
- To nie było konieczne Gunsesie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej