Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Mogul:
//:UPST
Coś się stało. Mogul nie miał pojęcia co. Na chwilę dostał zawieszki. Poczuł się po prostu dziwnie. Gdyby komuś to powiedział, wziąłby go za wariata. Poczuł czyjąś obecność przy Konradzie. Przez sekundę myślał, że to jego intuicja mówi mu o jakimś zmarłym. Ale ta "istota" miała przyjazne zamiary i raczej chciała tylko skarcić młodzika za swoje głupie zachowanie. Nie wiedzieć czemu pomyślał o królu... Dziwny jest ten świat.
Iddeous:
Iddeous z zakłopotaniem spojrzał na orka i skrzywił wargi.- Kapujesz coś?- rzucił konspiracyjnie.
Malavon:
Jedyne co przyszłej tej elfiej głowie w tym momencie na myśl to klaskanie. Zatem Malavon klasnął kilka razy w dłonie i pokiwał głową z aprobatą.
Mogul:
Pss, Iddeousie, słyszałeś, że ten z nami w Szwadronie. Powiedział po cichu na ucho. Na tyle cicho, by usłyszał ją tylko wyznaczony do tego osobnik. No, i Wampir, który miał wyczulone zmysły. Czemu powiedział po cichu, skoro nic złego w zdaniu nie było. Możliwe, ale ton wyraźnie wskazywał dezaprobate. Ale, było pewne, że Konrad zostanie "utęperowany" w Szwadronie. Dopiero pozna prawdziwie ciężkie treningi. Ork jednak nie skreślał chłopaka. Wręcz przeciwnie. Miał nadzieje, że dorośnie. Jeśli tego nie zrobi, szybko może stracić życie. W końcu wojsko to nie przelewki.
Iddeous:
Iddeous podrapał się po jasnej czuprynie i spojrzał dziwnym okiem na Konrada. Z tego co wiedział doszedł niedawno, pracuje teraz jako funkcjonariusz w Szwadronie. Ale ta dziwna rozmowa z Patty, którą odbył przed chwilą zbiła Iddeousa lekko z pantałyku. Lecz teraz raźnie maszerował obok Kompanów ze Szwadronu do kolejnego ich celu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej