Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Koza123:
Opinia Mogula również nie była do końca trafna. Przecież rodzaj trucizny mógł wskazać sprawcę. Przecież czegoś, co zabije wielkiego Dracona nie da się kupić na bazarze.
Gunses:
Gunses natomiast wodził oczami po ścianach. Czarny bez... Dobra truta. Warto mieć kilka flaszek w domu - pomyślał.
Hagmar:
Czyli. Mlask. Mamy... Mlask. Problema natury politycznej. Garir w końcu przełknął kęs pieczeni, zapił go sporym łykiem miodu i rzekł: To pewnie Zgromadzenie, kurwa ich mać. Tych kutasów trzeba wytępić raz a dobrze! Grzmotnął kuflem o blat stołu tak mocno że aż rozlał nieco.
Mogul:
Po to tu chyba jesteśmy, wodzu?
Hagmar:
Nuu... niby tak. Zważ jednak że to nie ich główna siedziba a obóz w górach na północ stąd.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej