Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wiosenne porządki
Hagmar:
Noc minęła spokojnie. No prawie, jeśli nie liczyć donośnego chrapania krasnoluda. Wstaliśmy niemal o świcie posilając się podłą strawą. Zgasiliśmy ognisko i sprzątnęliśmy obozowisko. Kompania ruszyła dalej, jednakże nie wszyscy czuli się dobrze...
Gunses:
Gdyż dzień spadł niczym przekleństwo na Wampira. Musiał on unikać światła. Skrył się głęboko w lesie. Opadł tam na mchy pod drzewem...
Hagmar:
//Myślałem że na wóz sie legniesz ale jak chcesz ;p
Gunses:
//A jak słoneczko zaświeci? ;[
Malavon:
Na szczęście nie było za wiele krzyków z tortur, toteż Malavon mógł się normalnie wyspać. Wstając przetarł zaspane oczy i doczołgał się nieprzytomny do krzaków za potrzebą. Po załatwieniu swych spraw wrócił do reszty towarzyszy. Chwilkę tylko zajęło nim znów ruszyli.
-Nie taki znów zły ten las. Nawet da się "człowiekowi" nieźle usnąć. - odezwał się od niechcenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej