Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Obieżyświacie"
Gunses:
//Istedd
- A no też słyszelim, że czarnoksięstwo tam się działa i nektrofilia jakowaś. Podobno upiorzyca tam się objawiła, a wiadomo to, że wąpierze i upiorzyce w lubieżnych związkach żyją!
//Malavon
- Eh Dziecko - rzekł do Ciebie i nagle się zmienił. Nie siedział przed Tobą mężczyzna z tatuażem, a Elf - Magia to żywioł. Draconi stworzyli własną Magię, aby nie być zależnym od bogów. Magia jest jednak niemającym końca oceanem Mocy, ÂŹródłem, które nigdy się nie wyczerpie. Magia to żywioł, nie jest to twór Draconów. Draconi kreowali Magię, tak jak My, Elfi ród.
Istedd:
- Nie tylko żyją, a jeszcze się pieprzą jak króliki jakoweś! A dziecko ich plugawe powstaje i szpetne, jak nie przymierzając krowi placek. A zęby ma jak kciuki wielkie i krwią się żywi ludzką! Tak bynajmniej gadają u nas, to mnie wysłali, abym popytał wszystkich, żeby wiedzieć, jak ewentualnie z czymś takim walczyć... choć raczej lepiej byłoby uciec, niźli z takim diabelstwem żyć w zgodzie i sąsiedztwie. Czort wie, kiedy swojaków nie zacznie atakować? No a u nas niezbyt w tym ogarnięci, poza tym, że w serce kołek, potem spalić takiego, a kości mu połamać i miast rąk nogi wstawić, a i głowę przekręcić i zakopać głęboko bardzo, kamieniami przykryć i modlić się do bogów... tedy kumotrzy... nie wiedzielibyście, jak wyczuć, że takie się niebezpieczeństwo zbiera, jak z tego hrabi? Rad byłbym wielce, bo wiele to znaczy... - mówił z przejęciem. Miał nadzieję, że jego mowa dotrze do pustych, chłopskich łbów.
Gunses:
- Modlić się trzeba pewnikiem, żeby takie dziadostwo nie podeszło gdzieś blisko domu...
Istedd:
- Ta... racyja święta. Modlim się często i jakoś nas omija. W nocy nawet nie wyłazim z domu i zwierzęta są zamykane na klucze, coby krwi nie wytraciły. Ale nadal uwierzyć nie mogę, kumotry, że cała wieś tak po prostu... zniknęła. Kurwa mać, wierzyć się nie chcę. Jak to możliwe? Ludzie naraz nie mogli uciec, bo i pewnie babek chorowitych by nie zabrali i sprzętu nie ostawili całego... dobytku, pieniędzy... a wszystko to ostało. Pewnikiem. Takem słyszał. A wyście słyszeli o czym podobnym? Bo niektórzy gadają, że ta wiocha... jak jej tam... Wręby? Otręby? Wyręby bodajże, to nie płaciła podatków i wszystkich uwięziono! A inni z kolei powiadał, że nie miało tam nic takiego miejsca...
Gunses:
- Pewnikiem nie! Mówią, że ludziom pod rządami tego wąpierza całkiem nieźle się żyło, chociaż to swołocz i bezbożnik! Chociaż z tymi podatkami to różnie bywa. Jak to mówią u nas 'kto dziś inkaustem zapisany, ten jutro kołem połamany'.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej