Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"
Mogul:
-Ta nowy! Moje życie to walka, trzeba być zawsze gotów! W walce poznaje się prawdziwe ja.
- Mogul Khan. Wyciągnął rękę na powitanie. -Dodatkowo poszukuję informacji, w mordę jeża. Poczułem się oszukany i postanowiłem się dowiedzieć kto to zrobił, ot co!
Gunses:
- Chcesz, to możemy powalczyć. Chłopaki z obozu zawsze dobrze patrzą na takie partnerskie pojedynki. Nie ważne czy się wygra czy się przegra, jak się pokaże, że kawał żelaza w rękach to użytek, to plus dla człowieka wielki. Także i Ty byś zyskał i ja! No i nasza przyjaźń! Bo nie ma to jak się zakumplować w walce!
Axel Ontero:
Wyszedłem z domu Laersa i szukałem dla siebie zajęcia. Skoro Mogul poszedł na arenę to ja nie jestem tam już potrzebny. Poszukam sobie jakiegoś innego zajęcia. Najbardziej rzucił mi się w oczy barczysty i okuty w naramienniki i kirys jegomość z dużym toporem. Wyglądał na doświadczonego wojownika, a ja bardzo lubię walczyć. Postanowiłem do niego podejść i zapytać o jakieś zadanie, nie zamierzałem owijać w bawełnę więc walnąłem wprost:
-Witaj, jestem tu nowy i szukam jakiegoś zajęcia, może miałbyś coś do roboty dla takiego wojownika jak ja?
Gunses:
- Chcesz sobie zasłużyć w obozie? No to jak dla mnie musisz wykazać się męstwem! Chłop musi mieć jaja jak dzwon! A nie jak jakieś zasuszone śliweczki! Ha! Chcesz, to Ci powiem.... Kilka dni temu przy wejściu do niedalekiej jaskini widziałem Gobliny, te z Tyrenu. Mają one porządne toporzyska. Przynieś mi taki, to Ci uwierzę, żeś chłop z jajami!
Axel Ontero:
-ÂŻaden problem! Już wyruszam do jaskini, przygotuj się bo zaraz tu wrócę z toporem dla Ciebie! - powiedziałem dość pewny siebie i opuściłem mężczyznę. Chyba widziałem te jaskinie jak szliśmy z Malasem. Postanowiłem udać się do tej jaskini, którą już wcześniej widziałem. Opuściłem obóz i udałem się kawałek w stronę z której przyszliśmy. Po krótkiej wycieczce dotarłem do jaskini. Może uda mi się gwizdnąć ten topór? Nie żebym się bał goblinów, ale tak będzie łatwiej i szybciej. Po cichu zbliżyłem się do wejścia jaskini. Z tego co słyszałem to Goblin Tyreński to bardziej rozumna i zaznajomiona z walką "wersja" zwykłego goblina. Posiadają również wyostrzony słuch więc zapewne mnie usłyszą i bez wahania pośpieszą do ataku, zawsze walczą w grupach przy użyciu swoich zadziwiających toporów.
// Nie wiedziałem czy sam mam wybrać ilość przeciwników, więc dałem tylko staty. Nie wiem nawet czy mam z nimi walczyć, nie będę się bawił w GM-a, ty tu GM-ujesz Guciu :)
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej