Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"
Gunses:
Większość biesiadników odwróciła się ku wam, ale podszedł tylko jeden. Pomysł Orka chwycił od razu, haczyk został złapany. Mężczyzna był młody, nieźle przypakowany, nosił kubrak, dość poniszczony. Przy boku miał miecz. Na sobie miał też kilka świecidełek.
- A cóż to, panowie kupcy, szukacie może jakiegoś chętnego na wasz towar?
Axel Ontero:
Auu.. czemu on to zrobił. Z początku myślałem, że ork uderzył mnie z nienawiści, dopiero po krótkiej chwili domyśliłem sie, że to cześć jego planu, dobrego planu, który może okazać się bardzo przydatny.
-Spokojnie orku,- zacząłem mówić z udawanym lękiem.- dostaniesz swoją dolę nie martw się! Jesteś dobrym ochroniarzem mej skromnej osoby, także zapłacę Ci jak tylko coś sprzedam, bez obawy. Tylko proszę nie bij mnie więcej. Nasza mała scenka wypaliła, ktoś połknął przynętę. Młody mężczyzna zagadał do nas, a jako, że miałem udawać kupca odpowiedziałem mu:
-A nie zaprzeczę. A co, zainteresowany jesteś?
Gunses:
- No pewnie. Chętnie zaprowadzę was do moich przyjaciół, którzy już się z wami potargują. Oj, wierzcie mi, targować to oni się umieją - rzekł i wyszczerzył zęby.
Axel Ontero:
Nie wiedziałem czy można zaufać temu mężczyźnie, ale musimy się dowiedzieć co się stało ze wsią Wyręby. Byłem tam widziałem te pustki, muszę się dowiedzieć co się tam stało. Rzekłem do mężczyzny:
-No dobrze, zatem prowadź, ja i mój duży przyjaciel podążymy za tobą.- Odwróciłem się do Mogula i delikatnym skinieniem ręki dałem mu znak, żeby poszedł za mną.
Mogul:
Czemu, czemu on taki naiwny jest i łatwowierny? Mogul znał to spojrzenie, ten uśmiech. Facet wyglądał na wojownika, potargany kubrak i broń nie pasowały do kolesia, który miał znajomości. Coś tu Mogulowi ewidentnie nie pasowało. Na razie muszą wybadać co i jak. Złapał Tzaro za rękę. Spojrzał się na niego zrogim spojrzeniem a potem na nieznajomego.
- Widzę, że nie tylko ja umiem się targować. Ork zwinnie zaprezentował swoje bronie, podnosząc się lekko. Wyszczerzył też zęby w takim samym uśmiechu.
-Jestem Thrall i najczęściej jak gadam do innych to przywituje się i przedstawiam. Wyciągnął dłoń w geście powitalnym. Był uważny i skupiony na każdym ruchu nieznajomego. Oboje byli wojownikami, mieli jakieś doświadczenie w życiu, w przeciwieństwie do Tzaro. Jest jeszcze młody i nie zna tego okropnego świata. Oczywiście, Mogul nie twierdził, że mężczyzna jest zły, ale nie wolno byle komu ufać!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej