Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w "Pod Uchem Trolla"
Gunses:
- Ciszej, ciszej panie - rzekł szybko na słowa Mogula o wkurwiających bandytach i rzucił strachliwym okiem na salę - Nie tak głośno, proszę was... A to kilka lat temu było o nich głośno. Wiele zła wyrządzili na tych ziemiach, bo to wszak w barona Aragotna ziemiach jesteśmy. Pobił ich pan Aragorn, że aż huczało ale widać, nie wszystek, bo na nowo jeżdżą, kupców wyrzynają, mordują ludzi po wsiach.
Axel Ontero:
Mordują ludzi po wioskach, po tym jak karczmarz wypowiedział te słowa, od razu skojarzyłem sobie to z wsią Wyręby. Muszę wyciągnąć więcej z tego mężczyzny, ale przecież nie zapytam tak w prost Po chwili namysłu zagadałem do karczmarza, ale już o ton ciszej, jak prosił:
-Hmm... mordują ludzi po wsiach. A to ciekawe, nawet bardzo.- nachyliłem się bardziej w stronę karczmarza-
A może wiesz w których wsiach miały miejsce te straszliwe wydarzenia?-
Mogul:
ÂŻeś to tak powiedział, jakby tylko mordowali. Nie gwałcili, nie plądrowali. Powiedział ciszej Mogul. Zastanawiał go, czy celowo ominął ten szczegół, czy jednak tylko zabijali. Widząc reakcje na jego głośny ton kontynuował.
Ludzie aż tak bojaźliwi, że nie chcą słuchać o tym?
Gunses:
- Podróżni mówili, że włamali się do włodarza jednej ze wsi i zabili całą rodzinę - rzekł karczmarz, nie mając pojęcia o tym, w której wsi to się wydarzyło. Słysząc słowa orka spojrzał na niego dość srogim wzrokiem, jakoby na bandytę
- To oczywiste że plądrują, że palą, że grabią. Ale co to jest stracić złoto w porównaniu do utraty życia?
Mogul:
No to zajekurwabiście. Z tymi słowami lekko huknął ręką w głowę Tzaro.
Czyżbyś chuju nie mówił przypadkiem, że to bezpieczna podróż? ÂŻe kurwa sprzedaż se ten magiczny towar bez koplikacji a ja jestem tylko dla towarzystwa. Jak sprzedaż te jebane świecidełka, to połowa moja. Mogul wpadł na pewien pomysł. Skoro rzucają się na kupców, to może zainteresują się nimi, a przynajmniej Tzaro. Pasowało to idealnie, bowiem miał ten na sobie kubrak wędrowca. W wiarygodności gorzej było z Mogulem. Wielki ork kupcem? Khan pomyślał i o tym, przecież on tylko miał być dla towarzystwa. Swoje słowa wypowiedział idealnie. Głośno i zachowując się jak ostatni kretyn, który zdradza fakt kim są. Do stereotypowego orka idiotę dopasował się idealnie Miał nadzieję, że Tzaro od razu połapał się jaki był jego zamiar. Powinien to zrobić, bowiem wcześniej rozmawiali, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to będą grać. Zwrócili sobie uwagę, by uważali na to wzajemnie.Teraz czekać na reakcję Tzaro i innych ludzi. A nuż pośród biesiadników jest jakaś rybka.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej