Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel
Gunses:
- Tak! To pomóżcie jakoś mi! Twu! Nie ma statków, nie ma zarobku... Nie chcę więcej udawać klauna i przemieniać się za innych za pieniądze ku uciesze ludzisków. Co z tego, że raz się śmieją i klaszczą, a potem mnie obrzucą jajami czy wyleją pomyje na mnie... Dość mam cyrkowania dla nich! Chcecie mi pomóc, wymyślcie jakiś sposób, abym się odbił od dna...
//Tutaj właśnie wymaga się zdolności logicznego myślenia.
Iddeous:
Iddeousa uderzyła fala nagłego przełomu. To było jak, grom z jasnego nieba. Nie miał pojęcia co wymyślić, aby Quasimodo miał zajęcie. Czuł się lekko bezradny. Zaraz.. Nie ma statków, nie ma zarobku? Czyli musi być statek, aby była praca. Muszę wypytać ludzi z portu o jakiś statek, lub który będzie niedługo, żeby znalazła się tam praca dla dzwonnika.. tfu. Quasimoda.- Iddeous rozmyślał. - Więc jeżeli miałbyś się odbić od dna to miałby być statek? To w porcie chyba najbardziej płatne zajęcie.- rzekł do garbatego. - Może byś nas jakoś nakierunkował. Znasz jakichś ludzi, którzy by mogli mieć nam coś do powiedzenia, o jakimś zajęciu dla Ciebie?
Gunses:
I nagle przypomniało Ci się, że wyspę otacza śmiertelny magiczny opar, zwany Mgłą. Mgła nie pozwala przypłynąć ani odpłynąć żadnemu statkowi. Jednym słowem, nie będzie żadnego okrętu...
- Co wyście, chorzy? Przecie żaden okręt nie przypłynie, przez jebaną Mgłę. Wziąłbym jakąś pracę, ale nie wiem gdzie i jak.... Kto przyjmie takie coś jak ja? Idźcie pomyślcie. Chętnie bym wam pomógł, ale sam jestem nieszczęśliwy. Jak coś wymyślicie, to wróćcie...
Iddeous:
Kurde, i tu się ujawnia moja nieznajomość wydarzeń przed moim przybyciem. Trzeba nadrobić. Iddeous rzekł do Quasimodo. Spróbujemy popytać ludzi, jest tu jakaś oberża blisko? Może tam znajdziemy kogoś, kto miałby zajęcie.
Gunses:
- Stawiam diamenty przeciw orzechom, że nikt mnie nie przyjmie. Ludzie brzydzą się mnie...
//Podpowiedź: Wykorzystajcie swoje znajomości w grupie ludzi z medalionem w kształcie węża zjadającego swój ogon.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej