Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Atusel

<< < (27/50) > >>

Lord Hejgen:
Tak tak tak. To jest moja szansa. pomyślał po czym wziął miecz z całej siły i zamachnął się na przeciwnika gdy ten brał rozmach do swojego ataku.

Gunses:
//Post walki a prawie w jednej linijce się mieści  <facepalm>


Udało się. Ostrze zasyczało tnąc materiał z którego zatętniła krew. Przeciąłeś go niezbyt mocno. Ale na tyle, by facet upał i i złapał się za brzuch. To wystarczyło, był już niegroźny. Wszyscy dostali zasłużoną nauczę.

Lord Hejgen:
Dobra Iddeousie ja biorę skrzynkę i wracamy. - powiedział po czym wziął skrzyneczke która leżała na stole. Następnie wyszli i udali się do Mateo

//Jeśli ty decydujesz czy go trafiłem czy nie to się nie dziw. <huh>

Iddeous:
 Wyszli z karczmy i poszli do domu Mateo. Kompani weszli do jego pracowni ze szkatułką oraz szerokim uśmiechem na twarzach. Iddeous oznajmił - Ci rabusie dostali po tyłkach, a ty swoją szkatułkę z narzędziami.

Gunses:
//Można umieszczać opisy ciosów i bloków, swoje odczucia, otoczenia itp.

- Dzięki wielkie! Teraz będę mógł skończyć swoją pracę! Proszę, weźcie te 10 grzywien za pomoc. Dzięki serdeczne!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej