Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Anette Du'Monteau:
Mauren nie miał ochoty dłużej droczyć się z strachliwym bandytą. Udał się dalej, zapamiętując jednak, że ten tutaj coś kombinował. Być może potem takie informację mu się przydadzą.
Gunses:
//Możliwe jest, że Darlenit nie wszedł do tego domku i dla niego akcja nie jest zamknięta.
Zauważyłeś kucharza. Raczej bandytę o dość tęgim brzuszku i gotującego w wielkim kotle całkiem ładnie pachnącą strawę.
Anette Du'Monteau:
-Przyjemnie pachnie towarzyszu. Co tam smacznego gotujecie? - spytał zabójca zaczynając rozmowę
Gunses:
- Zupę dla chłopaków. Uczyłem się w mieście na kucharza, ale potem bardziej mnie ciągnęło do przygody, to i zaciągnąłem się tutaj. Ale nie zauważyłem, że brakuje mi grzybów, z polany z przed obozu. Eh.... No i zupa będzie do dupy.
Anette Du'Monteau:
-Chętnie dla Ciebie je pozbieram. W końcu też tutaj należę i zjadłoby się coś potem. Z pustym żołądkiem trudno myśleć nad tym jak porozmawiać z szefem... - dodał na końcu jakby licząc na łaskę uczciwego chłopa i to, że sam zaproponuje jakieś wyjście w tej sytuacji.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej