Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Progach.
Anette Du'Monteau:
Skierowali się do najbliższej "chatki", która pojawiła im się przed oczami.
-Witam? - spytał niepewny czyjejś obecności zabójca.
Gunses:
- Czego? - zawołał barczysty mężczyzna wychodząc z chatynki - Czego chcecie?
Anette Du'Monteau:
-Chcieliśmy się nieco dowiedzieć i być może ci pomóc... - odparł Zeyfar z szelmowskim uśmieszkiem.
Gunses:
- Nowi w obozie, co? Widać to po was od razu. Po samym 'witaj'. Jestem Wilk. Tutejszy myśliwy. Dbam o to, aby nie zwierzyna nie podeszła zbyt blisko obozu. Ostatnio ponoć kręci się kilka wilczków niedaleko obozu. Widzicie ten duży kanciasty budynek? To magazyn. Zbieramy tam łupy z rozbojów czy ostatnio jakieś bezużyteczne starocie z wykopalisk. Moris, tamtejszy strażnik, mówił, że słyszał wycie wilków. Chcecie, to proszę bardzo. Wyręczcie mnie w tym, a Rączka usłyszy o was dobre słowo. Zawsze to bliżej złota niźli dalej!
Anette Du'Monteau:
-Zgoda. Maureni po chwili byli u niejakiego Morisa. -Podobno słyszałeś wilki w pobliżu. Rozumiem że masz z nimi jakiś problem, co?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej