Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad "U Baby Jagi"

<< < (29/42) > >>

Anv:
- Sprawdzimy raz jeszcze. Dokładniej. - stwierdzilem z przekąsem, po czym znów skierowałem swe kroki ku jaskini. Ponownie znaleźliśmy się w norze z ogniskiem. Zacząłem przeszukiwać sterty skrzyń czy innych rozrzuconych rzeczy wokół. Jeśli coś miało tu być, to musialem to znaleźć. Wszak ciała goblinów już przeszukałem.

Gunses:
//Pod jedną ze szmat znalazłeś okutą skrzyneczkę. Nosiła ślady wielu uderzeń kamieni.

Anv:
- Dobra. Mam. - krzyknąłem do Diomedesa, podnosząc mały przedmiot. Otrzepałem skrzyneczkę z resztek ziemi po czym obejrzałem, by w końcu stwierdzić, że jest całkiem ładna i solidna. Skinąłem na kompana, żeby wychodzić. Stanąwszy przed Malkolmem, ozwałem się.
- Mam skrzyneczkę. Faktycznie tam była. Schowana pod jakąś brudną szmatą. - stwierdziłem i podałem strażnikowi artefakt.

Gunses:
- O! Dzięki wam! Jan by ukręcił mi głowę jakby zginęła. Kto wie, może są w niej mapy z gro... yyy... dzięki wam! Powiem Janowi, żeście się uwinęli i odzyskali skrzyneczkę - powiedzieli. Z półki skalnej obok pomachała wam bandytka, która chciała dowiedzieć się jak sprawa z goblinami.

Anv:
Szybko więc podeszliśmy do machającej nam kobiety. ÂŻe też ja cos podkusiło by wstąpić w szeregi takiej bandy. Widać była zainteresowana naszym zadaniem zleconym przez Melkora. Gdy stanęliśmy przed jej obliczem, odezwałem się.
- Witam. Jestem Faust. To my mieliśmy zająć się goblinami. Juz więcej ich tam, piękna, nie zobaczysz. - stwierdziłem, przy okazji delikatnie komplementując i uśmiechając się. Nawet jeśli, to nigdy nie zaszkodzi być uprzejmym.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej