Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad "U Baby Jagi"
Gunses:
//Po środku jamy stoi ognisko. Dookoła rozrzucone są kawałki desek, resztek skrzyń, jakiś szmat. Z jaskini wychodzą wąskie pionowe dziury, domyślacie się, że prowadzą do magazynu, skąd zrabowano skrzyneczkę.
Anv:
Szybko zarzuciłem koszulę na siebie i spojrzałem na Diomedesa.
- Najpierw przeszukam te ciała. Gobliny to gobliny, często coś przemycą, może jakieś złoto się trafi. Ty zajrzyj do tych dziur. Da się tym zejść? - zapytałem, po czym ruszyłem przeszukać truchla goblinow. Przy każdym odchylałem poły zbroi i odcinałem sztyletem kieszenie czy mieszki.
Gunses:
//Dziury prowadzą w górę...
Eric:
Diomedes wspiął się na niewielką wysokość i wysunął głowę ponad dziurę.
- Chyba prowadzi do magazynu. Tędy się tam włamywały, te skurwysyny szczwane. Trzeba będzie powiedzieć Malkolmowi - westchnął i wspiął się na górę.
- Ja dam mu znać, ty tam poszukaj co się gnieździ w tym cholerstwie - powiedział czule. Wytężył wzrok i zaczął rozglądać się po magazynie, wyszukując przy okazji Malkolma.
//Co widzę, gdzie jestem, gdzie jest Malkolm etc :P
Gunses:
//A jak do tego magazynu doszedłeś? Bo w prawie pionowych norach to mogą się czołgać gobliny bo mają pazury. Ale Ty?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej