Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad "U Baby Jagi"

<< < (27/42) > >>

Gunses:
//Po środku jamy stoi ognisko. Dookoła rozrzucone są kawałki desek, resztek skrzyń, jakiś szmat. Z jaskini wychodzą wąskie pionowe dziury, domyślacie się, że prowadzą do magazynu, skąd zrabowano skrzyneczkę.

Anv:
Szybko zarzuciłem koszulę na siebie i spojrzałem na Diomedesa.
- Najpierw przeszukam te ciała. Gobliny to gobliny, często coś przemycą, może jakieś złoto się trafi. Ty zajrzyj do tych dziur. Da się tym zejść? - zapytałem, po czym ruszyłem przeszukać truchla goblinow. Przy każdym odchylałem poły zbroi i odcinałem sztyletem kieszenie czy mieszki.

Gunses:
//Dziury prowadzą w górę...

Eric:
Diomedes wspiął się na niewielką wysokość i wysunął głowę ponad dziurę.
- Chyba prowadzi do magazynu. Tędy się tam włamywały, te skurwysyny szczwane. Trzeba będzie powiedzieć Malkolmowi - westchnął i wspiął się na górę.
- Ja dam mu znać, ty tam poszukaj co się gnieździ w tym cholerstwie - powiedział czule. Wytężył wzrok i zaczął rozglądać się po magazynie, wyszukując przy okazji Malkolma.

//Co widzę, gdzie jestem, gdzie jest Malkolm etc :P

Gunses:
//A jak do tego magazynu doszedłeś? Bo w prawie pionowych norach to mogą się czołgać gobliny bo mają pazury. Ale Ty?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej