Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (53/85) > >>

Gunses:
//Jestem z wami :) ÂŻeby nie było, że was opuściłem :]

Nessa:
//: Też już jestem. Pardon.

- To może nasmarować część blatu Pana o Innym Kolorze świecą lub czymś? Jak zacznie się buntować zawsze można zrzucić winę na innych. Tłuste żarcie lub coś. Tylko problem ze zrobieniem tego po kryjomu. No chyba że bezpieczniej sądzisz, że odwiedzić można by Dziadunia? - zapytała z nieodpowiednią składnią Nessa, ale Severus mógł domyślić się, o czym mowa. Elfka zwyczajnie wypowiedziała swoje myśli, a te niekoniecznie muszą być pięknie i sensownie ułożone. Nie wymagała odpowiedzi, gdyż właśnie doszli na miejsce. Długoucha wytężyła pamięć i miała pewność, że parka nie wie o jej rzekomo zwichniętej/skręconej/czy inne diabły kostce, więc szła normalnie. Skinęła głową lekko.
- Dobry - przywitała się dość niedbale, ale uznała, że tak wypada. - Nie macie może wolnej chwili? Karawana się szykuje i Valentino szuka odpowiednich ludzi, a wy niewątpliwie na takich wyglądacie. - Cóż. Snape był zdecydowanie lepszym lizusem.

Dragosani:
Severus bez słowa wysłuchał propozycji elfki. Pierwszy pomysł wydawał się całkiem ciekawy i miał szanse powodzenia, ale problemem było wykonanie. Poza tym po przegranym pojedynku ork mógł chcieć dogrywki przy zmienionych stronach stołu. Propozycja ponownego odwiedzenia Dziadka również wydawała się odpowiednia. Alchemik mógł mieć coś wzmagającego, lub zmniejszającego siły. Ale coś za często go odwiedzają, więc Drago wolał tego uniknąć. Poszedł za Nessą ku bramie i dwójce pirackich strażników.

Gunses:
- No chętnie się stąd wyrwiemy, ale ktoś musiałby nas zastąpić - powiedziała Faza. Chwilę później Alter dodał
- A Ramos i Tarkot? Piraci z wieży? Może by nas zastąpili?

Nessa:
- Najpewniej już mieliśmy przyjemność - zełgała z gracją - ich poznać. Zobaczymy, co da się zrobić. - Długoucha zerknęła w niebo. Jeszcze mieli czas do popijawy najpewniej, więc zdążyliby udać się do wieży. Z tym, że parka piratów, których tam spotkali, opuścili ją, choć może jedynie na chwilę. Zatem Nessa skinęła znowu i Kruki oddaliły się na pewno odległość. Elfka popatrzyła pytająco na Severusa. 

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej