Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (36/85) > >>

Dragosani:
Za to Severus wykrzywił się w nieco pogardliwym uśmieszku. Po pierwsze, słysząc odpowiedź piratów, po drugie widząc reakcję elfki. Tupnęła nóżką!
- No cóż, skoro dwóch dzielnych wilków morskich boi się zgrai wynędzniałych wilków, to nie pozostaje nam nic innego, niż się nimi zająć - zakpił. - Gdzie zazwyczaj grasuje sfora? - powtórzył pytanie Nessy. Odrobina walki, nawet ze zwierzętami, mogła być nawet ciekawa. Mimowolnie położył dłoń na rękojeści miecza. Dobrze pamiętał, jak dawniej inny miecz, służył w bojach przeciwko nieco większym i znacznie groźniejszym "wilczkom".

Gunses:
- Kurwa! Bo zaczyna mnie to już denerwować (i Gucia też!). Chcecie ziarna, to jazda do roboty. Nie chcecie, kpicie z nas, to won do obozu bez ziaren. Ultar nie zrobi grogu, to Spike nasz kwatermistrz będzie zły. I nie będzie tu naszej winy ale waszej. Więc nie kręcić nosem. Co wy księżniczki do cholery, czy co? Ledwo przybyli, bo waszych mord jeszcze nie znam, a już by chcieli leżeć z dupą na piasku i gówno robić. Ale do miski każdy będzie chciał nałożyć żarcia, a do kieszeni złota, a? No to robić szelmy! - pirat był zły. I nie dziwota. Nowo przybyli zamiast krzątać się, aby zostać jak najlepiej ocenionym przez członków obozu zwyczajnie z nich kpili. I to jawnie. Co to za maniery?

Nessa:
Ich maniery były rzeczywiście oburzające. Podobnie jak maniery i rozsądek osoby, ktòra ignoruje racjonalne pytania. Długoucha nie ruszyła się z miejsca, bo szukanie na ślepo watahy na obcym terenie nie byłoby mądre. Można wtedy trafić w bardzo nieładne miejsca luz zwyczajnie dać się zaskoczyć zwierzakom.

Dragosani:
Sev uśmiechnął się tak, iż według upalonego pirata mogło to zostać zintepretowanego jako "przepraszająco". Uniósł dłonie w teatralnym geście "obrony". Nie chciał ich wkurzać jeszcze bardziej, mimo iż podejrzewał, że poradziłby sobie wraz z elfką podczas ewentualnej potyczki.
- Przywieźć wam jakiś dowód? ÂŁeb, ogon wilka, albo coś w tym guście? Słyszałem, że takie trofea modne są teraz... - zapytał. I żeby była jasność, nie kpił! Otwarcie.

Gunses:
//No kurcze... Tylko Diom, Anv, Iddeous i Anims wczuli się w klimat i starają się grać jako bandyci/okultyści. A reszta na każdym kroku chce zabijać rozmówców. Przypominacie mi mojego kumpla, któremu dałem Gothica 2, a który 'przygody' w grze zaczął od wymordowania farmy Lobarta bo nie chcieli dać mu stroju wieśniaka. Kurcze, te obozy w których jesteście nie będą likwidowane. Postaram się o dołączenie ich do lokacji gry, w tedy w zadaniach może być misja udania się tam, więc trzeba już za teraz wyrobić sobie u nich dobre zdanie. Zrobiłem coś na wzór Gothica i przyłączania się do obozu. Ale skoro wy grając lataliście i wszystkich chcieliście zabijać to zaprawdę smutne ;[
- A na co nam to. Nie musicie przynosić. Ważne żeby było zabite, prawda? Wszak i nam i wam przyda się spokój, nie wiadomo co przyjdzie takiemu krwiopijcy do małego łba, jeszcze z nocy wleci do obozu i zacznie żądlić? Trzeba więc pozbyć się tego dziadostwa już teraz!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej