Tereny Valfden > Dział Wypraw

Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr

<< < (33/85) > >>

Gunses:
- Nigdzie tu nie rosną. Są drogie... U kupców może byście co dostali. Wiecie co, przed obozem, jak pójdziecie w prawo stoi samotna wieża. Prowadzi tam trakt, który kontrolują nasi ludzie. Tam często karawany kupców jeżdżą. Może coś tam znajdziecie...

Nessa:
- W prawo, samotna wieża i trakt - powtórzyła elfka, coby się później nie martwić. Uśmiechnęła się przyjaźnie do dziadunia, dygnęła i pożegnała. Severus nie zgłaszał z dziwnych przyczyn żadnych obiekcji, więc wyszli z jaskini i konno udali się we wskazanym kierunku. Oczywiście przed podróżą Nessa upewniła się, że nikt ich nie widzi, by później nie pytano, jak to możliwe, że kontuzjowana noga bez większego problemu odbiła się od ziemi. Później nie trzymała jej już w strzemionach, bo kto wie, czy Kalis nie wyskoczy zza rogu.
Wyjechali z obozu i skręcili w prawo.
Severus był dziwnie milczący, więc i Tinuviel nie chciała zaczynać rozmowy. Jeszcze zeszłaby na tematy, które nie powinny być odbierane przez nieodpowiednie uszy, a takowe mogły przecież znajdować się przy drodze.
Nessa widziała już samotną wieżę, jechali traktem, a teraz rozglądała się za piratami. Na razie nikogo nie dostrzegła, ale nie popędzała konia. Przecież była kontuzjowana.

//: Daj znać, jak opisałam za wiele, to się edytnie.

Gunses:
Pod wieżą rozpalone jest ognisko. Nikogo dookoła nie ma. Drzwi do wieży są otwarte.

Nessa:
Rozpalone ognisko świadczyło o obecności piratów, którzy zapewne weszli do wieży. Długoucha rozejrzała się ponownie dookoła, ale nic więcej nie dostrzegła. Zeskoczyła więc z konia. Podprowadzając zwierzę i uważając na rozpalone drewienka, zajrzała do budynku z przyjaznym w jej mniemaniu okrzykiem:
- Hej ho!

Gunses:
- Haaasłoo? - dobiegło zza beczek i skrzyń tam ustawionych

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej