Tereny Valfden > Dział Wypraw
Stale sobą być? Cichy karczmarski zwiad w Metr
Nessa:
Długoucha starała się iść, jak najgłośniej było to możliwe. Dość trudna sprawa, gdy zawsze starasz się przemykać bezszelestnie, do czego masz dostosowane buty, ubiór i nie ważysz za wiele. Zwyczajnie nie chciała wystraszyć w żaden sposób Ultara, by nie dodał o kilka kropel za wiele czegoś, co mogłoby zmienić smak jego tworu lub właściwości. Dla pewności odkaszlnęła jeszcze i skłoniła się sztywno, jak w jej mniemaniu na bandytkę przystało. Oj, kolejna trudna sztuka, bo Nessa dziwnym trafem zabijała złoczyńców, nim ci się witali.
- Witaj. Spike nas po grog przysłał.
Gunses:
- A witajcie, napijecie się czegoś? - spytał grzecznie około 70cio letni dziadunio.
Nessa:
Sympatyczny dziadunio (lub psychopata, który chce upić elfkę i Seva, wykorzystać, a następnie pociąć ich w kosteczkę) zadał bardzo trudne pytanie. Bandytka by nie odmówiła, a Nessa zwyczajnie obawiała się, że poda im jakiś mocny trunek, a to na dobre by jej nie wyszło. Jeszcze by się wygadała lub co gorsze zaczęła zwracać na siebie uwagę. Tańczenie na stołach ze skręconą kostką normalnie nie byłoby raczej możliwe, a pijana długoucha pewnie by o tym zapomniała.
- A podziękujemy - odparła dość grzecznie, ale nie nazbyt bez podawania jakiegokolwiek powodu. Odmówiła też w imieniu adepta, ale wątpiła, by miał jej to za złe. W końcu znała jego podejście do alkoholu.
Gunses:
- Cóż dziwne... Gorąco wszakże - rzekł i wyjął dzban chłodzący się w wiadrze z wodą. Nalał sobie. Zapachniało kompotem z truskawek. <patyk>
- Spike chce grogu tak? No przecież wiem, że musimy karawanę wyprowadzić. Ale żeby grog wyszedł dobry, potrzebuję nasion czerwonego pieprzu... Eh...
Nessa:
Dziadek, który zajmował się produkcją grogu, chciał ich poczęstować kompotem. Co za czasy. Co za czasy. A może węch elfki zawiódł? W każdym razie pić się jej wielce nie chciało, bo i nader gorąco jej nie było. Pewnie się dziaduniowi zdawało, skoro siedzi ciągle w jaskini, w której miłośniczka lasów nie wyczuwała orzeźwiającego wiatru. Było tam zwyczajnie nieprzyjemnie i duszno jak dla Nessy. Zerknęła na Severusa, ale zignorowała jego znaczącą minę.
- Nasion czerwonego pieprzu? Gdzie je dostaniemy?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej