Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Jak zginęło 60 jednorożców?
Izabell Ravlet:
No, moi mali sadyści. Przechodzimy na większy format. Liczę, iż ten temat sprawi Wam przyjemność :)
1. Oj tam, oj tam.
Dragosani:
Jest! Jest! Jest! Nareszcie!
2. Jednorożec biegł. Jego lśniąca grzywa mieniła się w promieniach słońca. Spod kopyt unosiły się chmury kurzu. Jednorożec biegł. Wbiegł w wysoką trawę, zaś rosa na jej źdźbłach zwilżała mu wspaniałe bogi. I wtedy... jednorożec nastąpił na pułapkę na niedźwiedzie. Stalowe zębiska praktycznie odcięły mu nogę. Jednorożec padł. Cierpiał niemiłosiernie. Krwawił i z bólu nie mógł się poruszać. Zapach krwi przyciągnął wilki. Sfora rozerwała żywcem jednorożca.
Xvier aep Deler:
3. Nadział się na swój własny róg podczas upadku a potem wdało sie zakażenie i inne takie ;P
Izabell Ravlet:
4. Ten, którego imienia nie można wymawiać wypił krew czwartego jednorożca, aby zyskać nieśmiertelność. Zmarło i zwierzę, i on.
Draguś, możesz dać reputka, jak się tak cieszysz.
Adaś:
5. Kupiłem buzdygan ^^
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej