Forumowy system RPG "Marant" > Dracoński teleport
Dyskusja o grze
Anv:
Może nie MMO, bo sama nazwa wskazuje na "Massive" Multiplayer Online. A u nas Massiv raczej nie jest :D Ale zamysł rozumiem oczywiście. Pomyślmy jednak czy w naszych realiach tak healer ma rację bytu. Na zadaniach solo niepośmiga, bo nie bedzie w stanie walczyć. Zawsze z drużyną. Przy zwykłych nawet potyczkach w typowej karczmie, jest śrendio użyteczny.
Choć jeśli spojrzeć na to z drugiej strony.. mechanika ma się trochę zmienić. Magowie nie będą napierdalać zaklęciami, potrzebują czasu, więc potrzebny im ktoś, kto ich osłoni. A żeby ten mógł osłaniać, musi mieć pewność że go ktoś uleczy. W takiej drużynie powinno to całkiem sprawnie funkcjonować.
A ja jeszcze raz, bo mnie ta kwestia nurtuje. Jest jakiś zamysł na to? Bo chcę wiedziecz my mam przeorganizowywać postać.
--- Cytat: Anvarunis w 11 Czerwiec 2012, 14:45:24 ---Ja dalej chciałbym, podrążyć temat Urangolu. Gdzie znajdą się zaklęcia związane ze sferą astralną, duchową, umysłową?
--- Koniec cytatu ---
Elrond Ñoldor:
Ileż można leczyć? Mój ogólny zamysł jest taki, że skoro nie mamy super zbroi, super wytrzymałości, to siekamy na siebie aurę i już, a jak nas coś jednak zrani, to siebie potrafimy uleczyć...
Anv:
Tylko nie wiem czy Isu nie wspominał, że Aury odpadają w nowej magyi.
Elrond Ñoldor:
Inaczej. Siekamy sobie jakieś czary defensywne, co by nas na strzała nie zatłukli, a później, gdy mamy jakieś skaleczenia czy otarcia, sobie je leczymy. ;p
Anette Du'Monteau:
Skaleczenia i otarcia to powinni sobie ludzie kurować zwykła pierwszą pomocą. Taki właśnie healer mógłby znać coś więcej prócz obecnej pierwszej pomocy, żeby miał jakąś większą wiedzę i możliwości. Pamiętam, że jak zaczynałem na Marancie to chciałem grać kimś w rodzaju kapłana, co by leczył innych i wspierał walce, ale nie było to zbytnio możliwe. Byli sami magowie defensywni, a też Pakt miał monopol na samą magię
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej