Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
Axel Ontero:
-Tak, Konradzie wracamy.- rzekłem do kompana.- Mamy to po co tu przyszliśmy czas wracać!- powiedziałem tak by każdy mnie usłyszał i udałem się w miejsce gdzie odpoczywał mój koń.
Nessa:
Nessa (nawet bez polecenia!) postanowiła streścić się z powierzonym zadaniem i szybkim krokiem udała się do swojej klaczy. To Konrad miał suknię, więc elfka mogła bez skrępowania wskoczyć na konia. Gdy wszyscy byli gotowi, ruszyła w kierunku wioski, a następnie żalnika.
Gunses:
Pod domem sołtysa nadal stali ludzie. Widząc was zaczęli krzyczeć:
- Co zamierzacie uczyyyniiiić?!
Nessa:
Gdy krzyk ucichł choć trochę, Nessa zabrała głos:
- Uciszyć zjawę, by wam dzieci nie straszyła. - Liczyła, że ta dyplomatyczna odpowiedź zadowoli wieśniaków.
Gunses:
- Nie rozmawiajcie z nią! - cichło za wami kiedy odjeżdżaliście - To tylko nieszczęście przynieesieee...!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej