Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach

<< < (60/73) > >>

Koza123:
Konrad wyjął suknię ze skrzyni.
-To chyba o to jej chodziło... . Dlaczego akurat suknia? Czy to aż tak ważne? Najdziwniejsza rzecz, jaką ta zjawa mogła wymyślić. - powiedział.-To co? Idziemy stąd, zgadza się?- zapytał po chwili resztę grupy, zaś sam, wraz z suknią ruszył w kierunku koni.

Rikka Malkain:
-Jesteś wreszcie...- pomyślał słysząc charakterystyczny dźwięk. I dla Garika był to pierwszy raz, nigdy wcześniej nie odkopywał żadnych zwłok. Ciekawe, czy poszukiwacze zaginionych skarbów czują się tak samo po znalezieniu kuferka pełnego złota? Za pomocą swojej łopaty Wampir oczyścił górną część trumny. -Wyciągamy, będzie wygodniej.- odpowiedział.

Eric:
Diomedes bez słowa zaczął podkopywać boki zasypanej trumny, skoro mieli zamiar ją wyciągnąć. Stos usypanej ziemi sięgał już konkretnych rozmiarów, ale stojąc nogami w tak głębokim dole nie można było tego dostrzec.
- Ciekawe czy znaleźli tą suknię... - mruknął w krótkiej przerwie od pracy, kiedy łokciem podpierał się na stylisku łopaty, zaś dłonią ścierał pot z czoła, oczywiście pokrywając je lepką warstwą brudu.

Gunses:
- Też jestem ciekaw... Mam nadzieję, że nic złego ich nie spotkało po drodze - rzekł patrząc w stronę bramy cmentarza. Obawiał się o Nessę. Czy nic jej się nie stało? Odwrócił się i wziął liny, potem podał je Diomedesowi
- Dobra, podłóż liny pod trumnę i wyskakuj. Wyciągniemy ją.

//Za dwa dni wychodzi Risen 2 i pewnie niektórzy z was zagłębią się w grze (ja nie), dlatego można się zacząć streszczać z zadaniem.

Eric:
Diomedes pochylił się nad drewnianą, pokrytą ziemistym brudem trumną. Z odrazą zmiażdżył butem dwie dżdżownice, które z lubością spulchniały glebę, nie bacząc na powagę prowadzonych tu prac. Podniósł trumnę i przeprowadził liny pod dnem, po czym wstał i podał je Gunsesowi. Przeciągnął się lekko i kości kręgosłupa szczęknęły mu przyjemnie. Dłońmi zaparł się o półkę sztucznie utworzonej "skarpy" i podciągnął się na górę, sapiąc lekko.
- No to do dzieła - powiedział, i stanął po drugiej stronie dołu, naprzeciw Gunsesa, trzymając w dłoniach liny. Zdawał sobie sprawę, że wampir prawdopodobnie bez trudu zdołałby wyciągnąć trumnę własnymi rękoma, ale w tym momencie chciał chociaż poudawać do czegoś potrzebnego.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej