Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
Eric:
- Z północy zawiało łohohoho - zawtórował ponurej zjawie, która na jego słowa przyjęła mniej ponurą postać. Prawdopodobnie tak wyglądała za życia. Całkiem niebrzydka kobieta z niej była. Ciekawe dlaczego nie mogła zaznać spoczynku. Diomedes chciał jej pomóc, bo w jakiś dziwny sposób zrobiło mu się jej żal, pomyślał sobie, że gdyby to Anv utknął na tym padole z jakiegoś konkretnego powodu, to zrobiłby wszystko, byleby mu pomóc w końcu odejść do świata umarłych, gdzie mógłby spoczywać.
Nessa:
//: Czemu zjawy zawsze wyśpiewują Leśmiana głosem pani Umer? ;[ Szersza wersja.
- ÂŻe też mnie to nie dziwi - westchnęła cicho elfka, gdy śpiew ucichł. - Ale pani, oni wszyscy już ponieśli karę. Zapewne niedostatecznie srogą, bo czymże jest więzienie w obliczu twego cierpienia, ale jednak. - Dalej łudziła się Nessa i ze smutkiem przyglądała odchodzącej zjawie. Przecież nie zabiją kogoś, kto jest w więzieniu! A rodzinę karać będzie ciężko. Wszak ta kobieta sama wybrała swoje życie i to jak przez nie przechodziła.
Axel Ontero:
Zjawa najpierw była szpetna, później przybrała postać niewinnej, młodej kobiety, która zaczęła śpiewać. ÂŚpiewała tak pięknie słowa trafiły do mnie, ogarnął mnie żal i współczucie. Z początku chciałem ją unicestwić teraz jedynym moim celem była pomoc. Chciałem pomóc jej aby jej dusza już nie błąkała się po ziemi tylko zaznała spokoju.
Thor Gromowładny:
Była brzytka teraz jest piękna. Gdy zjawa zaczęła śpiewać Hydrze zrobiło się żal i chciał jej odrazu pomóc. Powiedział więc do niej - Jak możemy ci pomóc. -
Lord Hejgen:
Animsowi poleciała łza z oka. Na cmentarzu stało się tak smutno. Zjawa śpiewała a każdemu robiło jej się żal. Także Animsowi było żal tej kobiety, która nie może zaznać spokoju.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej