Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach

<< < (49/73) > >>

Eric:
- Z północy zawiało łohohoho - zawtórował ponurej zjawie, która na jego słowa przyjęła mniej ponurą postać. Prawdopodobnie tak wyglądała za życia. Całkiem niebrzydka kobieta z niej była. Ciekawe dlaczego nie mogła zaznać spoczynku. Diomedes chciał jej pomóc, bo w jakiś dziwny sposób zrobiło mu się jej żal, pomyślał sobie, że gdyby to Anv utknął na tym padole z jakiegoś konkretnego powodu, to zrobiłby wszystko, byleby mu pomóc w końcu odejść do świata umarłych, gdzie mógłby spoczywać.

Nessa:
//: Czemu zjawy zawsze wyśpiewują Leśmiana głosem pani Umer? ;[ Szersza wersja.

- ÂŻe też mnie to nie dziwi - westchnęła cicho elfka, gdy śpiew ucichł. - Ale pani, oni wszyscy już ponieśli karę. Zapewne niedostatecznie srogą, bo czymże jest więzienie w obliczu twego cierpienia, ale jednak. - Dalej łudziła się Nessa i ze smutkiem przyglądała odchodzącej zjawie. Przecież nie zabiją kogoś, kto jest w więzieniu! A rodzinę karać będzie ciężko. Wszak ta kobieta sama wybrała swoje życie i to jak przez nie przechodziła.

Axel Ontero:
Zjawa najpierw była szpetna, później przybrała postać niewinnej, młodej kobiety, która zaczęła śpiewać. ÂŚpiewała tak pięknie słowa trafiły do mnie, ogarnął mnie żal i współczucie.  Z początku chciałem ją unicestwić teraz jedynym moim celem była pomoc. Chciałem pomóc jej aby jej dusza już nie błąkała się po ziemi tylko zaznała spokoju.

Thor Gromowładny:
Była brzytka teraz jest piękna. Gdy zjawa zaczęła śpiewać Hydrze zrobiło się żal i chciał jej odrazu pomóc. Powiedział więc do niej - Jak możemy ci pomóc. -

Lord Hejgen:
Animsowi poleciała łza z oka. Na cmentarzu stało się tak smutno. Zjawa śpiewała a każdemu robiło jej się żal. Także Animsowi było żal tej kobiety, która nie może zaznać spokoju.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej