Tereny Valfden > Dział Wypraw
Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
Gunses:
- Yyy... Ja tam nie wiem... Ponoć kamieniem po głowie dostała... A tego czemu, to nie moja rzecz... To były ich sprawy... I nie chcę się w to mieszać - uciął. Widać, że o tym zajściu nie chciał za dużo rozmawiać.
Thor Gromowładny:
- To co ruszamy Gunsesie - powiedział do hrabiego
Eric:
- A gdzie mieszkała? Sądzę, że powinniśmy tam zajrzeć - wtrącił, bez zainteresowania słuchając niezbyt precyzyjnych wskazówek sołtysa.
Gunses:
- Gdzie ten cmentarza?
- ÂŻalnik jest za tą górą, patrzcie, tutaj idzie ścieżka w górę, obchodzi górę. Tam jest żalnik... A przed nim trumny. Nie zlęklnijcie się tego, nie było gdzie nieboczyków chować - powiedział sołtys. Nie czekając na nic innego udaliśmy się we wskazanym miejscu. ÂŚcieżką w górę. Była to kamienista droga, obiegała górę z lewej strony, z prawej zaś była przepaść. Kiedy zjechaliśmy na twardy grunt poszło już sprawnie. Cmentarz było widać z dala. Stara, wygięta brama. Poniszczone wystające z ziemi prastare Elfie kurhany. Wiele małych ludzkich mogił. Kilka większych krypt. A przed bramą były trumny, a jakże. Problem w tym, że otwarte, a pod bramą stały trzy pokraczne istoty. Gunses zaklął- Zombie... - rzekł3x Zombie
Thor Gromowładny:
- Słuchajcie, odrąbnijcie im łeb albo powalcie je i rzuć cie na ich głowy kamienie. - powiedział po czym zszedł z konia i zaczął biec na zombie. Wyciągnął miecz i zaczął walczyć. Zombie zaczął atakować ale Hydra uniknął ciosu i kopnał w zombie. Jednak ten nie upadł. Hydra spróbował ponownie i kopnął jeszcze raz zombie. Tym razem padł. Hydra szybko pobiegł po kamień. Gdy miał go w ręce, podszedł do leżącego jeszcze zombie i rzucił kamien na głowę nieumarłego. Wróg został pokonany
1/3
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej