Autor Wątek: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach  (Przeczytany 27744 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #220 dnia: 21 Kwiecień 2012, 20:15:38 »
- Yyy... Ja tam nie wiem... Ponoć kamieniem po głowie dostała... A tego czemu, to nie moja rzecz... To były ich sprawy... I nie chcę się w to mieszać - uciął. Widać, że o tym zajściu nie chciał za dużo rozmawiać.

Offline Thor Gromowładny

  • Kopacz
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Reputacja: 180
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedyś wszyscy umrzemy!
Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #221 dnia: 21 Kwiecień 2012, 20:30:28 »
- To co ruszamy Gunsesie - powiedział do hrabiego

Forum Tawerny Gothic

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #221 dnia: 21 Kwiecień 2012, 20:30:28 »

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #222 dnia: 21 Kwiecień 2012, 20:48:33 »
- A gdzie mieszkała? Sądzę, że powinniśmy tam zajrzeć - wtrącił, bez zainteresowania słuchając niezbyt precyzyjnych wskazówek sołtysa.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #223 dnia: 21 Kwiecień 2012, 20:53:08 »
- Gdzie ten cmentarza?
- ÂŻalnik jest za tą górą, patrzcie, tutaj idzie ścieżka w górę, obchodzi górę. Tam jest żalnik... A przed nim trumny. Nie zlęklnijcie się tego, nie było gdzie nieboczyków chować - powiedział sołtys. Nie czekając na nic innego udaliśmy się we wskazanym miejscu. ÂŚcieżką w górę. Była to kamienista droga, obiegała górę z lewej strony, z prawej zaś była przepaść. Kiedy zjechaliśmy na twardy grunt poszło już sprawnie.
Cmentarz było widać z dala. Stara, wygięta brama. Poniszczone wystające z ziemi prastare Elfie kurhany. Wiele małych ludzkich mogił. Kilka większych krypt. A przed bramą były trumny, a jakże. Problem w tym, że otwarte, a pod bramą stały trzy pokraczne istoty. Gunses zaklął
- Zombie... - rzekł

Offline Thor Gromowładny

  • Kopacz
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Reputacja: 180
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedyś wszyscy umrzemy!
Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #224 dnia: 21 Kwiecień 2012, 21:02:10 »
- Słuchajcie, odrąbnijcie im łeb albo powalcie je i rzuć cie na ich głowy kamienie. - powiedział po czym zszedł z konia i zaczął biec na zombie. Wyciągnął miecz i zaczął walczyć. Zombie zaczął atakować ale Hydra uniknął ciosu i kopnał w zombie. Jednak ten nie upadł. Hydra spróbował ponownie i kopnął jeszcze raz zombie. Tym razem padł. Hydra szybko pobiegł po kamień. Gdy miał go w ręce, podszedł do leżącego jeszcze zombie i rzucił kamien na głowę nieumarłego. Wróg został pokonany

1/3
« Ostatnia zmiana: 21 Kwiecień 2012, 21:09:20 wysłana przez Hydranoid »

Offline Axel Ontero

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 387
  • Reputacja: 520
  • Płeć: Mężczyzna
  • "Każdy z nas w życiu jakiś kurs obrał."
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #225 dnia: 21 Kwiecień 2012, 21:14:58 »
Doszliśmy do cmentarza. Ku mojej uciesze spotkaliśmy zombie. W końcu coś na czym się kurwa znam!
Zombie to dla mnie chleb powszedni, w końcu nie raz coś takiego pokonałem no i na szkoleniu byłem. Postanowiłem na razie załatwić tylko jednego. Zombie są wolne i bezmyślne to ich najsłabsze strony. Dobyłem miecza i pchnąłem go w  zombi, zbyt dużych szkód to mu nie wyrządził ten atak ale taki był zamiar. Odciągnąłem go od reszty cofając się. Gdy był już blisko zamachnął się rękami w moim kierunku, ale zrobiłem unik. Postanowiłem jednym, płynnym ruchem odciąć mu łeb. Chwyciłem miecz oburącz, zamachnąłem się i z całej siły uderzyłem w szyję stwora, miecz wszedł jak w masło, oddzielając głowę od reszty ciała.

2/3 Zombie
« Ostatnia zmiana: 21 Kwiecień 2012, 21:54:12 wysłana przez Tzaro »

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #226 dnia: 21 Kwiecień 2012, 21:34:09 »
Konrad pomyślał o ogniu. Wyciągnął runę. Miał nadzieję, że zadziała.
-Heshar!- wykrzyknął. Nad jego ręką pojawił się mały ognisty pocisk. Bez większego namysłu rzucił nim w przeciwnika. Następnie schował runę i dobył miecza. Podbiegł do płonącego nieprzyjaciela i wbił mu ostrze w korpus. Po chwili, zombie padł na ziemię. Tym razem był już z pewnością martwy.

3/3

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #227 dnia: 21 Kwiecień 2012, 21:54:53 »
Diomedes podszedł do zombiego, którego powalił Konrad i profilaktycznie odciął mu łeb. Od tak, żeby nie okazało się, że nagle zacznie przeszkadzać.
- Troszkę ostrożności nie zaszkodzi - mruknął pogardliwie.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #228 dnia: 21 Kwiecień 2012, 22:12:15 »
//Hydranoid.
//Kiedy schylałeś się aby uderzyć kamieniem, poczułeś na swoich plecach pazury. Połamane paznokcie przejechały Ci po plecach. Szczęściem, Twoja skóra jest twarda i nie doszło do zadrapania.


//Tzaro.
//Kiedy wbiłeś miecz w Zombie to momentalnie chwyciło Cię za ręce i próbowało podrapać. Solidna, szczelna zbroja przysłużyła Ci i nie doszło do zadrapań.


//Koza123 i Dyum.
//Zabiliście Zombiaka




Gunses podjechał do nich na koniu. Zsiadł, obejrzał powtórnie martwych przeciwników. Podszedł do palika i przywiązał konia. Odwrócił się
- A to na wampiry mówią, żeśmy nieumrali... Ponure porównanie. Skąd takie coś się bierze, co? - spytał i szturchnął butem truchło.

Offline Thor Gromowładny

  • Kopacz
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Reputacja: 180
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedyś wszyscy umrzemy!
Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #229 dnia: 21 Kwiecień 2012, 22:18:04 »
- Najczęściej wychodzą z grobu. Bo nie mogą zaznać spokoju. - powiedział śmiejąc się do Gunsesa.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #230 dnia: 21 Kwiecień 2012, 22:48:32 »
Gunses spojrzał na Hydrę i skrzywił się. Chłopak pierdzielił.
- Duch to coś rozumnego. Coś co posiada intelekt. Ale ciało powinno leżeć sztywne. Bo umarło. A to się rusza. Ciało nie powinno wychodzić samo z grobu, z trumny. Wiecie czemu to nie leżało spokojnie? - Gunses był zły. Odpowiedź Hydry była zbyt płytka jak na umysł wampira.

Offline Thor Gromowładny

  • Kopacz
  • **
  • Wiadomości: 168
  • Reputacja: 180
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kiedyś wszyscy umrzemy!
Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #231 dnia: 21 Kwiecień 2012, 23:05:02 »
- Są ludzie którzy za życia zostali przekleci. I dlatego kiedy umrą, powstają z grobu. - powiedział do Gunsesa.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #232 dnia: 21 Kwiecień 2012, 23:10:29 »
//Hydra
//Całkowity brak wiadomości o Zombie z Zasad Gry. Całkowity...

- Co Ty gadasz... - spytał Gunses nie będąc pewien, czy ork żartuje sobie z niego czy nie. Wzruszył ramionami - Chodźmy na ten cmentarz. Poszukajmy naszego ducha...

Offline Nessa

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 2744
  • Reputacja: 3261
  • Płeć: Kobieta
  • Nuda :(
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #233 dnia: 21 Kwiecień 2012, 23:27:17 »
Nessa walczyć z zombie nie potrafiła i miała wrażenie, że musiałaby wpakować cały kołczan strzał w taką istotę, by ją pokonać. Zeskoczyła ze swojej klaczy, która, co dziwne, podczas całej walki mężczyzn z "truposzami" zachowywała się spokojnie.
- Fuj - skomentowała jedynie i przywiązała swojego konia obok wierzchowca Gunsesa, po czym ruszyła zgodnie z poleceniem w kierunku cmentarza.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #234 dnia: 21 Kwiecień 2012, 23:59:04 »
Przekroczyliśmy otwartą, powyginaną niesamowicie bramę cmentarza. ÂŻalnik, nie było co do tego wątpliwości, należał przed wiekami do jakiegoś elfiego klanu który żył w tych górach. ÂŚwiadczyły o tym menhiry, tak charakterystyczne dla Elfów. Swój cel zauważyli przypadkiem. Szli aleją obrośniętą przez pokraczne drzewa. Nagle obok nich, coś się ruszyło, coś co brali za pień drzewa odwróciło się i nagle wszyscy zobaczyli...


Offline Aharo

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 253
  • Reputacja: 305
  • Płeć: Mężczyzna
  • Miej serce i patrzaj w serce
Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #235 dnia: 22 Kwiecień 2012, 09:34:39 »
Ależ to ma krzywy ryj. Pomyślał Aharo po czym zapytał:
To co robimy? Jak się przekonaliśmy tylko niektórzy z nas mogą sobie poradzić z czymś tego rodzaju...

Offline Eric

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 6260
  • Reputacja: 7717
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pay respect, minor peasant!
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #236 dnia: 22 Kwiecień 2012, 10:09:21 »
- Spokojnie - zwrócił się do ducha. - My swojacy jesteśmy - dodał bezwiednie, patrząc z lekkimi wątpliwościami na prześwitujące w powietrzu niematerialne ciało astralnej zjawy.

Offline Koza123

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1806
  • Reputacja: 1380
  • Płeć: Mężczyzna
  • Meeeedyk!
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #237 dnia: 22 Kwiecień 2012, 10:12:00 »
Konrad stanął niedaleko za Diomedesem. W razie niebezpieczeństwa mógłby pomóc swemu kompanowi.
-Co za szpetna istota.- pomyślał.

Offline Mogul

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5092
  • Reputacja: 5863
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bu!
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #238 dnia: 22 Kwiecień 2012, 10:59:49 »
Na początku poczciwy Mogul nie załapał. W ogóle nie zauważył żadnego ducha, lecz gdy Diomedes skierował słowa w las, to załapał gdzie zjawa się znajduje. Wydało mu się dziwne mówić do ducha w ten sposób. Spokojnie? Przecież  tak zaczyna się napierdalanka. Jakoś wolał tego uniknąć, ze względu na fakt, że nie umiał walczyć z tym typem stworzeń, więc gówno by mu zrobił. A jeśli założyć, że to podobne stworzenie do tamtego, to tym bardziej. Bardziej miał nadzieję, że z rogu jakiś przebieraniec, lub bandyta wyskoczy, lecz to były raczej złudne nadzieje.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #239 dnia: 22 Kwiecień 2012, 11:28:58 »
Zjawa miała w planach was straszyć. Ganiać po cmentarzu i takie tam. Ale zaniechała tego. Słysząc słowa Diomedesa przybrała zjawa mniej straszną postać. Zamieniła się w ducha młodej kobiety, o ciemnych włosach i wianku na głowie. Owinięta była w prześcieradło. Oczy pozostały tylko zimne, nieobecne, martwe.

Duch uniósł się nad nimi i nie patrząc na nią zaczął śpiewać...

- Miała w sadzie strój bogaty,
Malowany w różne światy,
ÂŻe gdy się w im zapodziała,
Nie wędrując - wędrowała,,
Strój koloru murawego,
A odcienia złocistego -
Murawego - dla murawy,
Złocistego - dla zabawy.


Zbiegło się na te dziwy aż stu płanetników,
Otoczyli ją kołem, nie szczędząc okrzyków.

Podawali ją sobie z rąk do rąk, jak czarę:
>>Pójmy duszę tym miodem, co ma oczy kare!

Podawali ją sobie z ust do ust na zmiany:
>>Słodko wargą potłoczyć taki krzew różany!

Porywali ją na raz w stu pieszczot zawieję:
>>Dziej się w tobie to samo, co i w nas się dzieje.

Dwojgiem piersi ust głodnych karmiła secinę:
>>Nikt tak słodko nie zginął, jak ja teraz ginę!

Szła pieszczota koleją, dreszcz z dreszczem się mijał.
Nim jeden wypił do dna - już drugi nadpijał.

Kto oddawał - dech chwytał, a kto brał - dech tracił.
A kto czekał za długo - rozumem przypłacił!

Sad oszalał i stał się nieznany nikomu,
Gdy ona, jeszcze mdlejąc, wróciła do domu.

Miałą w oczach ich zamęt, w piersi - ich oddechy
I płonęła na twarzy od cudzej uciechy!

>>Jakiż wicher warkocze w świat ci rozwieruszył?
>>Ach, to strzelec - postrzelec w polu mnie ogłuszył!

>>Co za dreszcz twoim ciałem tak żarliwie miota?
>>ÂŚniła mi się w śródlesiu burza i pieszczota!

Mać ją płacząc wyklęła - ojciec precz wyrzucił,
Siostra łokciem skarciła, a brat się odwrócił.

A kochanek za progiem z pierścieni ograbił
I nie było nikogo, kto by jej nie zabił.

I nikogo nie było, kto by nie był dumny,
ÂŻe ją przeżył, gdy poszła wraz z hańbą do trumny.
Potem zaczęła snuć się pośród grobów i łkać.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach
« Odpowiedź #239 dnia: 22 Kwiecień 2012, 11:28:58 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top