Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ni żywego ducha: ÂŻalnik na Wyrębach

<< < (3/73) > >>

Nessa:
- Nie, w ogóle. Ale lepiej byś się przez najbliższy miesiąc nie pokazywał w stolicy - dodała z zasłoniętym, ale dzięki radosnym oczom, oczywistym uśmiechem. Po chwili spoważniała i zapytała z troską:
- Dobrze się już czujesz? - Wiadomym było, że chodzi Nessie o "fizyczne" dolegliwości wczorajszego dnia, a nie o smutek po pożegnaniu brata.

Eric:
Przejawiający się w wesołych oczach elfki uśmiech, jakoś dodał otuchy Diomedesowi i sprawił, że wydarzenia z ostatnich dni zeszły na nieco dalszy plan. Zresztą sam stwierdził, że powinien się od nich nieco zdystansować. W końcu musiał żyć dalej... Co prawda bez Anva, ale zdawał sobie sprawę z tego, że on, choć sam popełnił samobójstwo, z pewnością pragnął tego, by życie Diomedesa rozciągało się na jak najdłuższe, wypełnione szczęściem lata. Co prawda on sam ciągle nie był w stanie zrozumieć, co popchnęło jego brata do tego nieoczekiwanego czynu. Słysząc pytanie elfki, zadumał się chwilę, przejrzał raport na temat stanu swojego ciała, z którego wynikało między innymi, iż:
- głowa boli go jak sukinsyn,
- szumi w niej nie mniej, a może nawet bardziej,
- w gardle zebrały się chyba hektolitry szczypiącej język żółci,
- powieki z trudem utrzymują się na aktualnych pozycjach,
- odczuwa nieprzyjemne, żądne zaspokojenia swędzenie gdzieś w kroczu,
- chyba zarobił jakiegoś siniaka na nodze i daje on o sobie znać w bardzo bezpośredni sposób.
Analizując go raz po raz, Diomedes na chwilę odwrócił wzrok od elfki i wlepił go gdzieś w przestrzeń. Zaraz znów powrócił do jej oblicza i potrząsnął potwierdzająco głową.
- Tak - odpowiedział, zaprzeczając treści raportu. - Generalnie to tak - dodał, nieudanie próbując zamaskować zachrypnięty ton głosu.

Thor Gromowładny:
- Tak Konradzie, należe już do organizacji bractwa świtu, a co?. - odpowiedział na pytanie.

Axel Ontero:
Po miłym odpoczynku w kwaterze bractwa byłem w dość dobrym humorze,
Wstałem z łóżka zabrałem swój ekwipunek poza łukiem i  niezwłocznie udałem się pod karczmę. Spotkawszy towarzyszy rzekłem:
- Witam wszystkich zwą mnie Tzaro Nebrax. Wolałem się przedstawić wszystkim od razu niż każdemu z osobna. Znajdowały się tu osoby, które znałem a także te, które dopiero poznam więc wolałem od razu się przywitać skłaniając się lekko.

Portret:

Statystyki ekwipunku:

Broń 1:
brak
 
Broń 2:
Nazwa broni: Tarcza zakonna
Rodzaj: średnia tarcza
Typ: jednoręczna
Wytrzymałość: 13
Opis: Bazą tej tarczy była niezbyt gruba drewniana płyta, którą wykwalifikowany kowal okuł stalową blachą. Ten prosty zabieg nadał jej sporą wytrzymałość, przy dosyć okrojonej wadze oraz zapewnił izolację dla ręki, która nie ma teraz styczności z metalem. Wykonana z 10 kawałków drewna i 60 sztabek stali.
Wymagania: Walka tarczą [75%]
Broń 3:
Nazwa broni: Srebrny Miecz Zakonny
Rodzaj: miecz
Typ: jednoręczny
Ostrość: 22
Wytrzymałość: 15
Opis: Opis: Wykuty z 30 sztabek stali i 25 sztabek srebra. Długi miecz o specyficznie przedłużanej rękojeści, która pozwala chwycić miecz oburącz. Pod jelcem zostało umieszczone podkrzyże, przeznaczone do walki w półmieczu. Dzięki srebrnym wykończeniom zadaje większe obrażenia przeciwnikom podatnym na ten metal.
Wymagania: Walka bronią sieczną [75%]
Cena: 50 sztuk złota
Broń 4:
brak

Odzienie:
Nazwa odzienia: Kolczuga zakonnika
Rodzaj: Zbroja niepłytowa
Typ: Zbroja kolcza z przeszywanicą i płaszczem
Wytrzymałość: 26
Opis: Wykonana ze 150 sztabek stali, 100 kawałków bawełnianego i 100 kawałków wełnianego płótna. Zbroja ta stworzona została jako oficjalny niepłytowy pancerz zakonników Bractwa ÂŚwitu. Bawełniana odzież spodnia stanowi podstawę zbroi chroniącą ciało przed zimnem i otarciami metalowych części pancerza, a gruby, pikowany  kaftan dodatkowo chroni przed ciosami broni obuchowych. Sama kolczuga wykonana jest z drobnych, stalowych kółek odpornych na cięcia i uderzenia broni siecznych. Wyglądem przypomina stalową tunikę, osłaniającą tułów i uda, z długimi rękawami i kolczym kapturem, chroniącym głowę. Dzięki dwóm specjalnym zapinkom do pleców przymocowany został płaszcz w kolorach Zakonu Braci.  Jest on nieodzownym elementem ubioru każdego zakonnika podczas długich podróży jak i zwiedzaniu katakumb. Tkana wełna stanowi doskonałą ochronę przed zimnem, przeszywającym wiatrem czy deszczem, z którymi to ma styczność każdy zakonnik.
Wymagania: Używanie zbroi miękkich, używanie zbroi niepłytowych


Statystyki postaci

Specjalizacje:
Używanie zbroi miękkich
Używanie zbroi niepłytowych
Walka bronią dystansową [50%]
Walka bronią sieczną[75%]
Walka tarczą [75%]

Umiejętności nabywane:
Intuicja
Hart ciała
Ciało atlety

Umiejętności rasowe:
*Potencjał magiczny
*Potencjał chemiczny
*Ciało z gliny
*Ulubieniec bogów
*Bystry umysł

Magia: brak

Koza123:
-Pytam z czystej ciekawości.- odpowiedział młodzieniec.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej