Tereny Valfden > Dział Wypraw

Antagonista

<< < (6/12) > >>

Anette Du'Monteau:
Jak widać zombie nie stanowiły większego wyzwania dla dawnej mistrzyni Bractwa. Ruszyłaś dalej przed siebie. W końcu stanęłaś w korytarzu, skąd były 4 przejścia.

Patty:
Zmysły wciąż pozostawały wyostrzone, co aktywnie wykorzystywałam w szukaniu jakichkolwiek szczegółów dotyczących przejść. Nie chciałam zdać się jedynie na szczęście, bo to było zbyt zawodne, by na nim polegać, dlatego przyglądałam się przejściom, szukając wskazówek.

Anette Du'Monteau:
Dzięki jako takiemu światłu wpadającemu przez okna mogłaś spokojnie dostrzec, że drogi prowadził do różnych pokoi gospodarczych albo wypoczynkowych. Jedno przejście prowadziło do czegoś w stylu kuchni, drugie do pokoju z kominkiem i fotelem, a trzecie zdaje się było suszarnią lub spiżarnią.

Patty:
Po chwili wahania ruszyłam w stronę pokoju z kominkiem.

Anette Du'Monteau:
W kominku tliły się spalone niemal do cna drwa. Przy fotelu leżała niedopalona fajka, z której wciąż wydobywał się lekki obłok dymu. Widać ktoś tu niedawno był, lecz już opuścił to miejsce.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej