Królestwo Valfden > Atusel
Aleja Pamięci Poległych w Bitwie na Zielonych Równinach
Gunses:
- Szkoda... No nic, będę musiał poszukać tego niebieskiego. Może on będzie umiał jakoś pomóc.
Mogul:
Staruszek wiedział jak dyskutować. Nie wiedzieć czemu, ale miał na niego haka. Skąd ci ludzie takie informacje biorą. Jednak z drugiej strony Grummol i tak by się im nie przydał. Na szybko myśląc postanowił jednak zaryzykować, bo być może ci ludzie stwarzali mu możliwość kontaktu, gdzie cena tego była droga.
- Chcesz posłuchać czegoś w rodzaju legendy?
Gunses:
- Jeśli nie zajmie Ci to całego dnia - powiedział - Opowiadaj.
Mogul:
- Nie jestem zbyt dobrym mówcą, nie lubię dużo gadać, bo czyny, nie słowa. W dawnych czasach, gdy lud mój był jeszcze młody orczy szamani umieli się ze sobą jak i z wodzami kontaktować. Pomagało to szczególnie gdy toczyła się zacięta walka, a duchowego wsparcia wprost szamani nie mogli udzielić. Między nami istniała kiedyś sieć, którą nie wiadomo z jakich powodów została zerwana. Szamańskie echo zamilklo a legenda powiada, że dziedzic wodza, który zrodzony był z krwi demona i orka ponownie załata tą sieć.
Gunses:
- A Ty jesteś tym dziedzicem z krwi demona i orka? Tak?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej