Tereny Valfden > Dział Wypraw
Pierwsza przygoda Animsa
Hagmar:
//Ale bez emotek ok?
Na arenie zastałeś wilka, logiczne jest że to twój sprawdzian.
Lord Hejgen:
Anims zaczął biec na wilka. Anims podszed do wilka ale ten go zaatakował. Anims musiał zareagować więc wyciągnął miecz i użył "pchnięcie". Wilk upadł na ziemie ale Anims musiał go dobić. Podszedł do niego, wyciągnął miecz i wbił w wilka.
Hagmar:
//Spróbuj opisać walkę nieco barwniej i szerzej.
Lord Hejgen:
//ok
Anims zaczął biec na wilka. Jednak zanim zdążył zadać cios, wilk się obrócił i zaczął atakować. Chciał wykorzystać " Ugryzienie" i skoczył na niego. Na szczeście Anims uniknął ciosu. Za nim jednak zdążył zadać cios wilk zaczął znowu atakować. Amims użył wtedy " cięcie prawostronne". Wilk upadł ale jeszcze nie umarł. Zaczął znowu atakować ale tym razem Anims był lepszy i użył "pchnięcie". Wilk padł a Anims podbiegł do niego by go dobić. Wyciągnął miecz i wbił go w wilka.
Hagmar:
//Zatwierdzę bo jestem miły, ale... Nie piszemy jakiego używamy ataku w ten sposób. Tylko np. tak:
Uniósł nieco miecz i ugiął kolana, przybierając pozycje bojową. Uważnie obserwował wilka, gotów do biegu, próby odskoku, czy też ataku, zależnie od wymogów sytuacji. I zaczął powoli iść w stronę wilka. Zwierze było wyraźnie wrogo nastawione. Jeśli oczywiście można tak powiedzieć w przypadku, gdy jedna strona chcę zjeść drugą. Zatem wilka można było uznać za nastawionego nie tyle wrogo, co zwyczajnie głodnego. Bardzo głodnego. Zapewne był głodzony przez kilka dni. A to musiało mieć pewien wpływ na jego możliwości. Severus szybko przeanalizował sytuację. Wilk może i był szybszy i zwinniejszy, ale musiał odczuwać osłabienie związane z głodówką. Poza tym Ravnblod miał większy zasięg. I zamierzał to wykorzystać. Chwycił pewniej miecz i poczuł jak adrenalina zaczyna krążyć mu w żyłach. Wilk zaczął się dość szybko zbliżać. Był już blisko, szczerzył kły, warczał i pryskał pianą z pyska. Nie wyglądał na miłe zwierzątko. Sev musiał wyczuć odpowiednią chwilę. Gdy wilk niemal już dobiegł do człowieka, ten wykonał niezbyt zgrabny zamach mieczem, kierując ostre od lewej do prawej i celując w pysk zwierzęcia. Jednocześnie wykonał kilka kroków w lewo, ab znaleźć się z boku bestii. Jego cios minął pysk o nie więcej niż cal. Lecz spowodowało to krótkie zdezorientowanie wielka, chwilę wahania i natężenia warczenia. Dało to nieco czasu Ravnblodowi, aby mógł przemieścić się na lewy bok wilka. Niestety na niewiele się to zdało, gdyż zwierze natychmiast się odwróciło i skoczyło. Sev instynktownie i bardzo niezgrabnie uderzył mieczem, kierując ostrze z dołu, od prawej do lewej. Tym razem zdołał uderzyć zwierzę, lecz nie wyrządził mu zbyt wielkich ran. Jedynie odtrącił i zwalił na ziemię. Gdy bestia podnosiła się, Ravnblod wykorzystał sytuacje i skoczył. Nie machnął mieczem, lecz zwyczajnie pchnął, kierując klingę ku gardłu wilka. Ostrze trafiło w cel i zanurzyło się w ciele wilka. Młody mężczyzna poczuł tryskającą z rany bestii krew i usłyszał skowyt. Natychmiast wyciągnął ostrze i znów pchnął. I jeszcze raz i jeszcze. W końcu wstał, jego miecz ociekał krwią, a z wilka pozostało truchło z kilkoma głębokim ranami kłutymi. Severus otarł klingę miecza o futro wilka i spojrzał pytająco na Respeva.
Oczywiście Ty tyle nie musisz, chcę Ci tylko pokazać jak się powinno opisywać walki.
No udało ci się młody. Oto twoja nagroda.
Otrzymujesz 200 sztuk złota
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej