Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Malavon:
-Rozumiem, że kiedyś aspirowałeś to bycia takim liszem? Czy twoje słowa świadczą o czymś innym?
Elrond Ñoldor:
- Tak. Kiedyś podążałem ścieżką Nekromanty. Rozumiem że nasz kodeks to potępia... Ale nie można wymazać swoich wspomnień, ot tak.
Malavon:
-To oczywiste. Może trzymajmy się razem w razie niebezpieczeństwa. Ty masz nieco więcej doświadczenia, a ja jako tako mogę używać magii. Zawsze zwiększamy swoje szanse na zwycięstwo. Co ty na to?
Elrond Ñoldor:
- Nie ma sprawy.
Gunses:
Miecz Wampira wyskoczył zza pleców niczym wystrzelona kula ze strzelby. Ruch wręcz rozmywał się w oczach. Gunses zawdzięczał to faktowi, że był najbardziej zaawansowaną hybrydą jaką znał. Połączeniem wampira i demona.
- Kmiocie, jeszcze jedno takie słowo i będziesz szukać swych rąk na podłodze! - rzekł lodowato Gunses trzymając świetliste ostrze o centymetr od nosa karczmarza.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej