Tereny Valfden > Dział Wypraw
"Na umrzyka skrzyni"
Malavon:
-Pierwszy raz słyszę o czymś takim i wręcz nie mogę uwierzyć. Cała wieczność na studiowanie wszelkich tajników i poznawanie coraz mroczniejszych sekretów magii, która nie jedno przed nami skrywa. Kuszące prawda Elrondzie? Pewnie dlatego nie jeden nowicjusz jak my, chce od razu podążać taką ścieżką...
Hagmar:
Won mi stąd, plugawce. Dobrze radzę...
Chcemy tylko użyczyć promu.
No to bierta i precz, bo widłami pogonie!
Lord Hejgen:
Anims pod wieczór wyszedł na pole, chciał się przewietrzyć wiec poszedł na spacer. Minęła 1 godz, a Anims wrócił do karczmy. Jak wrócił, poszedł na górę do swojego pokoju i położył się na łóżku.
Elrond Ñoldor:
- Oczywiście! Tylko jest to długa i żmudna droga. Nauka teoretyczna jest podstawą. Praktyka? Nauka nowych czarów? To była nagroda.
Lord Hejgen:
Jak zwykle Anims się nudził w karczmie. Postanowił że, spróbuje poćwiczyć utrzymanie miecza. Po 3 godz. machał mieczem jak dawniej. Powiedział - No kurwa coraz lepiej ze mną. - potem poszedł z powrotem do karczmy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej